Nie cieszą się ze zmian. "Pewne zagrożenie"

pap_20260306_0NU
Ceny paliw. Relacja Mariusza Sidorkiewicza
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Bielecki/PAP
Jak relacjonował w TVN24 reporter Mariusz Sidorkiewicz, na stacjach paliw widać wyraźne spadki cen po wprowadzeniu maksymalnych stawek. Gdzieniegdzie jest nawet taniej, niż wynikałoby to z przepisów. Jednak nie wszyscy są zadowoleni ze zmian na stacjach.

Kierowcy tankujący benzynę i diesla się cieszą. Znacznie mniej optymizmu widać wśród małych sprzedawców paliw. Sidorkiewicz podkreślił, że "detaliści indywidualni, a więc niezależne małe stacje benzynowe wskazują na to, że dla nich ten kaganiec w postaci maksymalnych cen paliw to istotne ograniczenie".

Problem małych detalistów

Jako przykład reporter wskazał, że na niewielkich stacjach w mniejszych miejscowościach, gdzie liczba klientów jest ograniczona - narzucona marża "nie przekraczająca 30 groszy na litrze" musi wystarczyć na pokrycie wszystkich kosztów działalności.

Zaznaczył, że w takich warunkach "może okazać się zbyt mała, aby taka nieduża stacja była po prostu rentowna", co dla części przedsiębiorców oznacza poważne ryzyko. - Sporym wyzwaniem jest także codzienne dostosowywanie cen do tego, co zdecyduje minister energii. Mali sprzedawcy widzą w tym pewne zagrożenie - dodał.

Gaz bez ceny maksymalnej

Poza systemem regulacji pozostaje natomiast gaz LPG. Reporter zwraca uwagę, że to "bardzo istotny element tej układanki", ponieważ "gaz, z którego korzysta ponad 3 miliony kierowców, nie został objęty tym programem CPN".

W praktyce oznacza to, że "tu nie ma obniżenia VAT-u ani akcyzy", a ceny pozostają zależne wyłącznie od rynku. Jak wynika z relacji LPG kosztuje obecnie około 3,82 zł za litr i - w przeciwieństwie do benzyny czy diesla - nie korzysta z nowych mechanizmów wsparcia.

Sidorkiewicz dodał, że "gaz dziś kosztuje jak zerkam 3,82", a jednocześnie "przed wojną w Iranie był o złotówkę tańszy", co pokazuje skalę wzrostu cen tego paliwa.

Nowe zasady dotyczące cen paliw

Nowe zasady weszły w życie dziś i zmieniają sposób kształtowania cen paliw w Polsce. Jeszcze w ciągu dnia "spodziewamy się kolejnego obwieszczenia ministra energii", który określi maksymalne stawki na kolejny dzień, a taka procedura ma być powtarzana codziennie w dni robocze.

Rząd przekonuje jednocześnie, że ceny nie są "brane z sufitu", lecz wynikają z cen hurtowych, obniżonego VAT-u i akcyzy oraz marży dla detalistów, co ma zapewnić większą przewidywalność dla kierowców i ograniczyć wahania cen na rynku paliw.

We wtorek litr:

  • benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł,
  • benzyny 98 - 6,76 zł,
  • oleju napędowego - 7,60 zł.
OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Zobacz także: