Co dalej z cenami paliw? Minister: najbliższe tygodnie zdecydują

Jeden na jeden - Miłosz Motyka
Motyka o powrocie do CPN: myślę, że te najbliższe tygodnie będą decydujące
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wygasł rządowy program obniżek cen paliw. O tym, czy w związku z ponownymi atakami USA na Iran możliwe jest jego wznowienie, mówił w TVN24 minister energii Miłosz Motyka. - Najbliższe tygodnie będą decydujące - powiedział.

30 czerwca zakończył się rządowy program Ceny Paliw Niżej (CPN). Wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na paliwa oraz ustalana była ich cena maksymalna na stacjach benzynowych. Program wprowadzony został w marcu w wyniku wzrostu ceny ropy i paliw po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. W związku ze wznowionymi atakami USA na Iran pojawiły się jednak pytania o możliwy powrót do CPN.

O planowanych krokach rządu mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 minister energii Miłosz Motyka z PSL. - Jeżeli sytuacja geopolityczna będzie się rozwijała, to będę przedstawiał propozycje. Natomiast na dzisiaj takiej propozycji nie ma - powiedział.

- To, co będzie dla mnie główną determinantą, to to, czy sytuacja będzie eskalowała i się rozwijała, czyli czy będzie dochodziło do większej liczby ataków - podkreślił minister. Jak mówił, "Donald Trump teraz mówi, że nie ma wojny, ale są pojedyncze ataki, więc myślę, że te najbliższe tygodnie będą decydujące".

- Jeżeli znowu siły amerykańskie zostaną zwrócone ku Bliskiemu Wschodowi, jeżeli znowu dojdzie do permanentnego zablokowania cieśniny Ormuz, jeżeli znowu dojdzie do ataków na statki, to wtedy będziemy mogli mówić o tym, że ta sytuacja eskaluje - wskazał Motyka.

Minister o kosztach CPN

Minister podkreślił, że ewentualny powrót do CPN "to jest decyzja całego rządu, czyli także Ministerstwa Finansów, czyli także Rady Ministrów". Jak mówił, tego rodzaju działanie "zawsze kosztuje budżet państwa, czyli wszystkich Polaków". 

Wskazał, że koszt trwającego od marca do końca czerwca programu CPN to "w sumie pięć miliardów złotych". - To oczywiście było wymagane sytuacją, która doprowadziła do tego, że mieliśmy zahamowanie wzrostu inflacji. Dzięki temu (programowi CPN - red.) mogliśmy utrzymać ją w ryzach, dzięki temu Polacy po prostu zachowali w swoich portfelach więcej - ocenił Motyka.

Czy zatem w tym momencie żadnego konkretnego planu nie ma? - Ja mam konkretny plan, natomiast dzisiaj go nie używamy - odparł minister.

Źródło: TVN24
Zobacz także: