Ruszy budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną. Jest podpis prezydenta

TVN24 Biznes

tvn24Zielone światło dla kanału przez Mierzeję Wiślaną

Specustawa zakładająca przekopanie Mierzei Wiślanej została podpisana przez prezydenta. Budowa kanału ma ruszyć już w przyszłym roku. Nowa trasa ma zapewnić swobodną żeglugę i uniezależnić Polskę od Rosji, ale przeciwni są mieszkańcy okolicznych kurortów i ekolodzy. Boją się o zniszczenie plaż.

Przygotowana przez rząd ustawa o inwestycjach zakłada, że budowa nowego szlaku wodnego ma się rozpocząć w 2018 r., a zakończyć w 2022 r. Jej koszt to ok. 880 mln zł. Projekt w całości finansowany będzie ze środków budżetu państwa.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Ożywienie portu w Elblągu

Według proponowanych rozwiązań, kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będzie miał 1,3 km długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzenie do 4 m, długości 100 m i szerokości 20 m. Port w Elblągu po wykonaniu kanału żeglugowego przez Mierzeję ma stać się piątym portem pełnomorskim w Polsce, po Szczecinie, Świnoujściu, Gdyni i Gdańsku. Rząd przy planowanej inwestycji bierze pod uwagę cztery lokalizacje przekopu. Jego umiejscowienie wskaże firma, która przygotuje dokumentację projektową. Urząd Morski w Gdyni niedawno podpisał umowę z konsorcjum firm trójmiejskich. Projekt wyceniany jest a 5,2 mln zł. Konsorcjum w ciągu 18 miesięcy ma przygotować dokumentację dotyczącą decyzji środowiskowej oraz lokalizacji kanału. Poseł PiS Jerzy Wilk, mieszkający w Elblągu, stwierdza, iż miasto będzie największym beneficjentem tej inwestycji, podkreślał w Sejmie, że - według analiz zleconych przez Urząd Morski w Gdyni - zapewni około 3 tys. miejsc pracy, początkowo przy realizacji, a następnie przy obsłudze kanału i pogłębianiu torów wodnych. Powstaną również nowe miejsca pracy w portach i marinach w Elblągu, Suchaczu, Tolkmicku, Fromborku, Stegnie, Sztutowie i Krynicy Morskiej.

Przeciwnicy przekopu mierzei

Przeciwni inwestycji są ekolodzy i mieszkańcy Krynicy Morskiej, której mieszkańcy głównie w sezonie utrzymują się z turystyki. Uważają, że w czasie budowy kanału, przekop może ograniczyć dojazd do kurortu. Mieszkańcy mają obawy dotyczące z jednej strony zasadności inwestycji, a z drugiej wpływu na środowisko. Burmistrz Krynicy Morskiej Krzysztof Swat na spotkaniu z ministrem gospodarki morskiej Markiem Gróbarczykiem kilka miesięcy temu mówił, że mieszkańcy obawiają się, iż budowa przekopu spowoduje zachwianie naturalnego procesu odkładania się piasku na plażach i tym samym przyczyni się do ich zanikania. Zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, Anna Stelmaszyk-Świerczyńska uspokajała, że plaże nie będą zanikać. Jak oznajmiła wszystkie badania, którymi do tej pory dysponował Urząd wskazywały, że ruch rumowiska będzie wynosił od 4 do 7 proc. we Władysławowie. Zapewniła, iż kolejne badania terenu zostały zlecone. W przypadku utrudnień spowodowanych budową kanału, mieszkańcy Krynicy, utrzymujący się głównie z turystyki, liczą na pewnego rodzaju gwarancje i rekompensaty. Padały propozycje przyznania Krynicy Morskiej statusu strefy wolnocłowej oraz uzdrowiska, budowy molo od strony morza z możliwością cumowania statków wycieczkowych i jachtów oraz remont tras wojewódzkich 501 i 502.

Ministerstwo gospodarki morskiej odpowiada, że decyzje związane ze strefą wolnocłową nie należą do kompetencji resortu. Ekolodzy uważają, że budowa kanału spowoduje zniszczenia. Podkreślają, że z uwagi na przyrodnicze walory, Mierzeja Wiślana jest unikatem na skalę światową.

Autor: kp/ms / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sztutowo.pl