Przyszłość po Brexicie. "Wchodzimy na ziemię niczyją"

Z kraju

"Horyznont", 25.06.2016

Rozstanie Unii Europejskiej z Wielką Brytanią może przynieść zarówno wspólnocie, jak i Polsce nieprzewidziane skutki - mówili goście programu "Horyzont". Dyskutowali oni nad możliwymi scenariuszami po Brexicie.

Marek Jurek z Prawicy RP, poseł Parlamentu Europejskiego był zdania, że Polska będzie musiała się dostosować do nowych warunków funkcjonowania Unii po wyjściu Wielkiej Brytanii.

- Brexit to wielki gong, pokazujący, że żyjemy w zmienionych czasach, w których musimy znaleźć bezpieczne miejsce dla Polski. Dla nas Europa bez Wielkiej Brytanii będzie o wiele bardziej ciasna - mówił.

"To bardzo zła decyzja"

Krzysztof Bobiński, wieloletni korespondent "Financial Times" w Polsce wskazał, że jednym z powodów decyzji Brytyjczyków była kwestia emigrantów, także z Polski. Podkreślał, że był to jeden z głównych wątków podczas kampanii, gdyż Brytyjczycy byli zdania, że przyjęli za dużo przybyszów z krajów europejskich.

- To był bunt populistyczny, wobec majętnych tego kraju dodał - podkreślał Bobiński.

Olaf Osica z Polityka Insight ocenił Brexit negatywnie. - To bardzo zła decyzja. Brexit jest zwieńczeniem procesów, które narastały w Unii Europejskiej - powiedział. Dodał, że negocjacje z Wielką Brytanią dotyczące opuszczenia wspólnoty mogą się przedłużać, a przed podjęciem kroków prawych państwo nadal formalnie będzie członkiem UE.

Brak solidarności

Bobiński podkreślał, że organizatorzy kampanii na rzecz Brexitu nie wyjaśniali, jak wyobrażają sobie przyszłość kraju, jeśli ich scenariusz zrealizuje się. To dziś powoduje zamieszanie wśród Brytyjczyków.

- Wchodzimy na ziemię niczyją - powiedział Osica.

Z kolei były Marszałek Sejmu Marek Jurek zauważył, że jednym za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE stały też kwestie bezpieczeństwa, a zaproszenie Władimira Putina do Paryża jest "ciosem w solidarność europejską".

- Naszym stałym wyzwaniem jest budowanie silnej solidarności Zachodu, wspólna świadomość znaczenia Europy Środkowej dla bezpieczeństwa całego Zachodu. Przeciwnicy solidarności są na najwyższych stanowiskach w UE. Gdyby Europa była bardziej zrównoważona, być może nie doszłoby do Brexitu - mówił.

Bobiński podkreślił że z Brexitu może cieszyć się Rosja która od lat 40. ubiegłego wieku kieruje swoje działania przeciw zjednoczeniu Europy.

Autor: PMB/gry / Źródło: tvn24bis

Źródło zdjęcia głównego: TVN24