Bielecki: Grecy będą płacili kartkami i talonami. Nie mogą szybko wprowadzić drachmy

Z kraju

TVN24 Biznes i ŚwiatBielecki: Grecy będą płacili kartkami

Jeżeli w niedzielę na unijnym szczycie nie dojdzie do porozumienia z Atenami to Grecja będzie musiała wprowadzić kartki i talony, a towary będą reglamentowane - powiedział w programie "Świat" Jan Krzysztof Bielecki. Były premier zaznaczył, że Grecja nie może wprowadzić własnej waluty, bo obecnie nie ma żadnych banknotów. - Taka produkcja trwa co najmniej rok - dodał gość Jolanty Pieńkowskiej.

- Z reguły jestem optymistą, ale pierwszy raz od początku naszej transformacji zaczynam się bać - powiedział Jan Krzysztof Bielecki, pytany o scenariusze dla Grecji.

Czarny scenariusz

Według byłego premiera, jeżeli dojdzie do czarnego scenariusza i w niedzielę na unijnym szczycie nie dojdzie do porozumienia z Atenami to Grecja będzie musiała wprowadzić kartki i talony, a towary będą reglamentowane.

- To będzie pseudopieniądz. Grecja wprowadzi kartki i talony. Wypłaty też mogą być na kartki. Będą kartki na kartki, które będą pozwalały realizować kartki - powiedział Bielecki.

Pod rządami trockistów

Dodał, że Grecją rządzą trockiści, którzy zieją nienawiścią do zmian, jakie zaszły w Europie. Ale jeśli będzie szansa na cień porozumienia z Grekami to trzeba spróbować - powiedział gość programu "Świat".

Zaznaczył, że "Grecja nie ma planu B, a sytuację przestaje ktokolwiek kontrolować".

- Jakbym był premierem Grecji i widział tych cierpiących ludzi na ulicach to próbowałbym znaleźć dla nich rozwiązanie, a nie traktowałbym ich instrumentalnie, jako element szantażu wobec Europy, żeby umorzyła mi długi - powiedział Bielecki.

To się kupy nie trzyma

Bielecki komentował też wyborcze obietnice kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło, która chce m.in. obciążyć podatkiem hipermarkety i banki dodatkowym podatkiem.

- Tutaj mamy taki problem, że te proponowane liczby się nie bilansują. Z jednej strony bankom dołożymy podatek, a z drugiej stronie przeliczymy kredyty frankowe po historycznym kursie, tzn. że najpierw kilka banków zbankrutujemy, a potem obłożymy je podatkiem. To się kupy nie trzyma - zaznaczył.

- W tej chwili jest czas, żeby ktoś usiadł i te wszystkie liczby sobie poukładał - dodał.

Były premier odniósł się też do wyliczeń kandydatki. – Znajdziemy ponad 70 mld zł, a nasze propozycje będą kosztowały 39 mld – czyli zostanie jeszcze na inne pomysły - mówiła Szydło na konwencji PiS w Katowicach.

- Jeżeli Szydło mówi, że znajdzie 70 mld zł to znaczy, że ci, którzy w tej chwili rządzą muszą być kompletnymi kretynami, bo tego nie potrafili zrobić - powiedział Bielecki.

Program "Świat" od poniedziałku do piątku na antenie TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.20.

Autor: tol / Źródło: TVN24 Biznes i Świat, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Biznes i Świat