Rafalska: nie będzie spektakularnych spadków bezrobocia

Z kraju

Rafalska: Pracownicze Plany Kapitałowe pozwolą uzupełnić lukętvn24
wideo 2/4

Zbliżamy się do "naturalnego bezrobocia", wiemy, że nie nastąpi już jego spektakularny spadek - powiedziała we wtorek w Krynicy minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Zaznaczyła, że jednym z wyzwań na rynku pracy jest niedobór wykwalifikowanych pracowników.

RELACJE Z FORUM EKONOMICZNEGO W KRYNICY OGLĄDAJ NA ANTENIE TVN24 BIS

Minister wzięła udział w panelu podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Szefowa MRPiPS zwróciła uwagę, że liczba osób bezrobotnych spadła poniżej miliona.

- Zbliżamy się do bezrobocia naturalnego. Wiemy też, że jakieś spektakularne spadki bezrobocia nie będą już następowały. Choć nie możemy mówić, że nastąpiło spowolnienie spadku bezrobocia – powiedziała.

Jak podkreśliła, jednym z wyzwań na rynku pracy jest dzisiaj niedobór wykwalifikowanych pracowników. - Wyzwaniem staje się zaktywizowanie osób długotrwale bezrobotnych, biernych zawodowo – powiedziała minister.

Na część etatu

Według niej w obecnej sytuacji ważnym elementem jest zatrudnianie na część etatu. Dodała, że częściej pracodawcy powinni sięgać również po zdalne zatrudnienie i telepracę. - W Polsce jest to wciąż rzadko wykorzystywane – przyznała. Dodała, że z tych form pracy mogłyby korzystać m.in. osoby niepełnosprawne.

Rafalska zwróciła uwagę, że ponieważ ludzie żyją coraz dłużej, to także coraz dłużej pozostają na rynku pracy. Podała, że w I kwartale br. 444 tys. osób łączyło pracę z emeryturą.

Minister zaznaczyła, że sytuacja na rynku pracy wpływa na rodziny. - Ze wszystkich badań wynika, że poczucie bezpieczeństwa na rynku pracy, wzrost wynagrodzeń, spadek bezrobocia to te czynniki, które stabilizują rodzinę i pomagają zdecydować się na zwiększenie jej liczebności – mówiła Rafalska.

Węgry i Ukraina

Katalin Novak z ministerstwa ds. zasobów ludzkich Węgier, która uczestniczyła w tym samym panelu, zwróciła uwagę, że Węgry również zmagają się z problemem niskiej liczby urodzeń. Poinformowała, że węgierski rząd przekazuje 5 proc. PKB na politykę rodzinną. - Opiera się to m.in. na systemie podatkowym, który jest przyjazny dla rodzin – wyjaśniała.

Dodała, że im więcej rodzina ma dzieci, tym mniej płaci podatków. Podkreśliła, że na Węgrzech rodziny z dziećmi mogą liczyć m.in. na dopłaty do mieszkań i zwolnienia z opłat za kredyt.

Z problemem niskiej liczby urodzeń zmaga się również Ukraina. Przyznał to inny uczestnik panelu - Andrij Rewa z ministerstwa polityki socjalnej Ukrainy. Zaznaczył, że w jego kraju też jest problem braku pracowników m.in. z powodu demografii. Jak mówił, jeżeli nic się nie zmieni, to problem ten będzie się pogłębiał.

Autor: //dap / Źródło: PAP