"Pociągi pojadą nawet 250 kilometrów na godzinę". Zmiany jeszcze w tym roku

Z kraju

Testy pendolino na polskich torach z Błękitnego24tvn24
wideo 2/3

Chcemy wprowadzić rozporządzenie, które pozwoli rozwijać na polskich torach prędkość do 250 kilometrów na godzinę - powiedział w środę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Dodał, że plan zakłada tę zmianę do końca roku.

- Prowadzimy prace w sprawie rozporządzenia w zakresie prędkości na torach - powiedział Adamczyk w trakcie konferencji zorganizowanej przez PKP SA. - Rozporządzenie pozwoli rozwijać na polskich torach prędkość do 250 kilometrów na godzinę - dodał. - Zakładamy, że rozporządzenie wejdzie do końca roku, ale pewnie stanie się to wcześniej - powiedział minister. Jak dodał, po polskich torach jeżdżą pociągi, które mogą rozwijać prędkości 250 kilometrów na godzinę, są też odpowiednio przygotowane tory, ale zgodnie z prawem, nie jest to możliwe.

Obecne regulacje przewidują jazdę z maksymalną prędkością równą 200 kilometrom na godzinę.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz kiedy ministerstwo zapowiada zmianę przepisów.

Projekt rozporządzenia w tej sprawie pojawił się już grudniu, jednak nie przeszedł ścieżki legislacyjnej. Jak wynika z informacji dostępnych na stronie Rządowego Centrum Legislacji, na początku czerwca br. do konsultacji publicznych trafił kolejny projekt rozporządzenia.

Prędkość do 250 kilometrów na godzinę pociągi mają rozwijać w trakcie jazdy Centralną Magistralą Kolejową, na odcinku o długości ponad 200 kilometrów, który przebiega przez województwa mazowieckie, łódzkie, świętokrzyskie i śląskie.

Projekty infrastrukturalne na kolei

Minister mówił także o projektach infrastrukturalnych na kolei.

- Na przełomie 2015-2016 organizowaliśmy spotkanie z producentami i wykonawcami. Przyszło wtedy bardzo dużo osób, które mówiły, "dajcie nam pracę" (...). Uznaliśmy, że bez współpracy z wykonawcami nie będzie możliwy sukces na kolei - powiedział Adamczyk w trakcie konferencji. - Są obecnie problemy z cenami materiałów budowlanych - dodał. - Nie uciekamy od tego, prowadzimy dialog z branżą i chcemy wypracować takie rozwiązania, które wyprzedzą wzrosty cen materiałów budowlanych, robocizny, sprzętu - podał.

Jak dodał, te rozwiązania mają pozwolić realizować z sukcesami projekty infrastrukturalne przez kolejne lata.

Wspólny bilet

Wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel podkreślił, że w najbliższych tygodniach najważniejszą sprawą na kolei będzie taryfa wspólny bilet. - Wspólny bilet, jako wspólna taryfa dla kilku przewoźników kolejowych, powinien wejść w życie razem z nowym rozkładem jazdy, czyli na początku grudnia tego roku. Plan minimum zakłada przystąpienie do wspólnego biletu spółki Przewozy Regionalne, SKM Trójmiasto i PKP Intercity - wyjaśnił wiceminister. W sprawie wspólnego biletu odbyły się dwa spotkania robocze, w których uczestniczyli przedstawiciele niemal wszystkich województw i Warszawy. Wiceminister Bittel poinformował, że kolejne spotkanie w tym gronie zapowiedziano na 30 sierpnia.

Prezes PKP SA Krzysztof Mamiński dodał, że kolejnym krokiem w ułatwieniach dla pasażerów, po wprowadzeniu wspólnego biletu, będzie jeden rodzaj biletomatów dla wszystkich przewoźników. - Jeden biletomat dla wszystkich taryf i dla wszystkich przewoźników, to plan na 2019 rok - powiedział Mamiński. Jak powiedział w trakcie konferencji zorganizowanej przez PKP SA, obecnie każdy z przewoźników korzysta z innych biletomatów, a to jest utrudnieniem dla pasażera.

Autor: mb / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock