Za kierownicą bez prawa jazdy. Rząd szykuje rewolucję w przepisach

Z kraju

Podkalicki o zmianach w egzaminach na prawo jazdytvn24
wideo 2/6

Ministerstwo Infrastruktury szykuje duże zmiany dla kandydatów na kierowców. Już wkrótce mogą oni zyskać możliwość jazdy bez uprawnień pod opieką rodziców w ramach przygotowań do egzaminu. - Dzisiaj to łamanie prawa. Chcemy wyjść naprzeciw tym, którzy chcą się szkolić - tłumaczy Andrzej Adamczyk, szef resortu infrastruktury.

Jak zapowiedział minister, który był gościem Radia Kraków, projekt ustawy w tej sprawie będzie opracowywany w Kancelarii Premiera.

Andrzej Adamczyk wyjaśnił, że kandydat na nowego kierowcę będzie mógł, pod opieką rodzica, poruszać się samochodem po drogach publicznych, z wyłączeniem autostrad i dróg szybkiego ruchu.

- Wtedy nabiera praktyki, pewności siebie. Gdy otrzyma prawo jazdy i sam będzie jechał, będzie bezpiecznym kierowcą - ocenił minister Andrzej Adamczyk. Jednocześnie zaznaczając, że taki samochód w trakcie jazdy będzie musiał być specjalnie oznaczony.

To nie jedyna propozycja, która ma się znaleźć w projekcie zmiany przepisów.

Zmiany dla egzaminatorów

Zmiana czeka bowiem również samych egzaminatorów na prawo jazdy. Już wkrótce mają oni zostać pracownikami administracji rządowej, a nie samorządowej jak dotychczas.

- Najwyższa Izba Kontroli oraz organizacje społeczne potwierdzają, że głównym źródłem utrzymania WORD-ów są egzaminy. Nie wierzyłem, że w ostatnich latach średnia zdawalność to około 33 proc. Pensje egzaminatorów są związane z ilością egzaminów poprawkowych. Chcemy przebudować ten system, żeby egzaminatorzy byli niezależni od Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego - tłumaczył minister.

- Proponujemy, żeby opłaty za egzaminy wpływały do wojewodów. Z tych kwot będą wypłacane WORD-om środki związane z kosztami egzaminów - dodał.

Minister wyjaśnił, że szkolenie kierowców nie może być przygotowaniem do zdania egzaminu. - Szkolenie ma być podstawą, żeby nowy kierowca był kierowcą bezpiecznym dla siebie i innych uczestników ruchu. Egzamin ma być potwierdzeniem, że tak jest. W ostatnich latach koncentrują się wszyscy, jak przygotować kursanta do zdania egzaminu. Nie. Trzeba przygotować szkolonego do bezpiecznego poruszania się po drogach - podkreślił szef MI.

Autor: mb//dap / Źródło: Radio Kraków, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock