Bogaci po 500 złotych "nie powinni się zgłaszać". Giertych wie już, na co przeznaczy pieniądze

Z kraju

Fakty TVN05.12.2015 | „Rodzina 500 plus” nie dla bogatych? Jak wezmą pieniądze, to się „skompromitują”

Wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie rząd wprowadzi świadczenie 500 złotych miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, ale już zaczął się spór, kto może z tego programu skorzystać. Z jednej strony PiS nie chce się zgodzić, by było to świadczenie tylko dla biedniejszych rodzin. Z drugiej wysyła bogatym sygnał, że jeśli wezmą to, co rząd da, to się skompromitują. Materiał "Faktów" TVN.

- To bezczelny atak - tak Roman Giertych komentuje czwartkowy apel Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, by były polityk LPR-u powstrzymał się od korzystania z programu "Rodzina 500 plus". - Apeluje do pana Romana Giertycha, który czeka na te 500 złotych żeby nigdy nie zgłosił się po te 500 złotych, bo się skompromituje - powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Karczewski mówił obiecanej przez Prawo i Sprawiedliwość ustawie gwarantującej 500 złotych miesięcznie na drugie i każde kolejne dziecko w rodzinie. Czwartkową wypowiedź można byłoby traktować jako osobisty spór z Romanem Giertychem, gdyby nie kolejne słowa.

- Wszyscy bogaci ludzie, którzy sięgną po te pieniądze się skompromitują - stwierdził Karczewski. Chwilę później polityk PiS dodał jeszcze, że wszyscy bogaci nie powinni zgłaszać się po te pieniądze.

"Kosmiczne obietnice"

Te słowa nie pozostały bez reakcji polityków innych partii. - Pytanie, kto jest bogaty, a kto nie jest bogaty. Ja znam bardzo dużo osób, które mają duże aktywa i nie mają dochodów - stwierdził lider Nowoczesnej Ryszard Petru.

Tymczasem, zdaniem Grzegorza Schetyny jest to "niepoważne".

- Nie trzeba było tyle obiecywać w kampanii wyborczej. Mówiliśmy o kosmicznych obietnicach. Zawsze jeżeli się obiecuje w kampanii wyborczej, to trzeba realizować te obietnice - tłumaczył polityk Platformy Obywatelskiej.

Bez kryterium dochodowego

Rząd Beaty Szydło zapowiedział, że każda rodzina na drugie i każde kolejne dziecko dostanie 500 złotych miesięcznie. - Mamy nadzieję, że nie tylko będzie wspierało rodzinę, ale i będzie rodziło się w Polsce więcej dzieci - mówiła na wtorkowej konferencji szefowa rządu.

Przedstawiciele rządu wielokrotnie podkreślali, że 500 złotych mają dostać wszyscy. Bez jakichkolwiek kryteriów, a więc z programu "Rodzina 500 plus" mają skorzystać także bogate rodziny. - Ustawa, w której zastosowany jest mechanizm uniwersalizmu. Jest to świadczenie powszechne nieograniczane kryterium - zapewniała w tym tygodniu Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Platforma Obywatelska i Nowoczesna od początku apelowały, by zastosować kryterium dochodowe, jednak PiS odpowiadał, że nie jest to dodatek socjalny i należy się każdemu dziecku.

- Nie bójcie się panie i panowie z PiS-u wprowadzić wprost zapisu, że to jest tylko dla najuboższych i wtedy program miałby jakiś sens - stwierdził Petru.

Giertych skorzysta

Roman Giertych zapowiedział, że mimo apelu Stanisława Karczewskiego będzie pobierał 500 złotych miesięcznie, ale pieniądze przeznaczy je na Fundację Obrony Demokracji, która ma się zajmować pomocą prawną.

Zdaniem Giertycha, "za chwilę będą potrzebne środki dla tych osób, które będą prześladowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości".

Zgodnie z rządowymi zapowiedziami, program "Rodzina 500 plus" ma ruszyć najpóźniej w kwietniu 2016 roku.

Wtorkowa konferencja premier Beaty Szydło:

Beata Szydło: 500 zł na dziecko w kwietniuTVN24 BiS

Autor: mb/gry / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: