Święto 12 listopada. Rzecznik zmienił zdanie w sprawie decyzji prezydenta

Z kraju

Radosław Knap o 12 listopada
wideo 2/25

Andrzej Duda podpisze ustawę wprowadzającą dodatkowy dzień wolny od pracy 12 listopada tego roku - zapewnił na Twitterze rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Co ciekawe, kilkadziesiąt minut wcześniej Spychalski przekonywał, że "dzisiaj ciężko jest mówić, jaka będzie decyzja, bo nie znamy ostatecznego kształtu ustawy, która wpłynie na biurko prezydenta".

W piątek Senat poparł z poprawkami ustawę o święcie narodowym z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, ustanawiającą 12 listopada br. dniem wolnym od pracy. W tej sytuacji ustawa musi wrócić do Sejmu. Najbliższe posiedzenie izby zaplanowane jest na 7-9 listopada. Oznacza to, że prezydent na podpisanie ustawy będzie miał bardzo mało czasu.

12 listopada wolny od pracy

Po godzinie 9.00 w rozmowie z TVN24 rzecznik prezydenta Błażej Spychalski mówił, że "dzisiaj ciężko jest mówić, jaka będzie decyzja, bo nie znamy ostatecznego kształtu ustawy, która wpłynie na biurko prezydenta".

- W zeszłym tygodniu była procedowana przez Senat, który wniósł do tej ustawy poprawki w związku z tym ustawa wraca do Sejmu, który musi te poprawki rozpatrzyć - wskazywał.

Po kilkudziesięciu minutach rzecznik prezydenta nie miał już jednak żadnych wątpliwości.

Jak poinformował na Twitterze, Andrzej Duda podpisze ustawę o ustanowieniu 12 listopada 2018 roku dniem wolnym od pracy. "Święto Niepodległości w tym roku jest wyjątkowe. Mija 100 lat od momentu, gdy Polska wróciła na mapy Europy i świata. Parlament podjął słuszną i oczekiwaną przez Polaków inicjatywę" - ocenił prezydencki rzecznik.

Co zrobią posłowie?

Wcześniej Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24 nie miał wątpliwości, że 12 listopada będzie dniem wolnym. - To jest dosyć oczywiste - stwierdził.

Dopytywany, czy handel będzie działał tego dnia, odparł: - Tak jak przewiduje ustawa, będzie działał. Tym samym oznaczałoby to odrzucenie przez posłów poprawki przyjętej przez senatorów.

- To wielka szkoda, że państwo senatorowie - z całym szacunkiem dla nich - uznali, że trzeba swoje pięć groszy dorzucić do tej ustawy - ocenił Horała. Pytany, czy jego zdaniem senatorowie zrobili błąd, odparł: - Nie powiem, że zrobili błąd, to oni decydują, to ich uprawnienia.

- Ja osobiście, gdybym był senatorem, to zrobiłbym inaczej. Uznałbym, że przy znaczeniu poprawek wartość tego, żeby ustawa przeszła sprawnie, jest większa - dodał poseł PiS.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany o te słowa powiedział, że "wprowadziliśmy dobre zmiany". - Z tymi posłami, z którymi rozmawiałem, to byli zadowoleni z naszych zmian - dodał w rozmowie z TVN24.

Pytany o krótki czas, jaki będzie miał prezydent na podpisanie ustawy, Karczewski wskazał, że "prezydent jest umiarkowanym zwolennikiem tego dnia".

Poprawki Senatu

W ubiegły wtorek Sejm uchwalił ustawę o święcie narodowym z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej; projekt został złożony przez posłów PiS dzień wcześniej.

Autorzy ustawy przypomnieli, że 11 listopada w bieżącym roku wypada w niedzielę, stąd pomysł uczynienia 12 listopada dniem wolnym. W piątek senatorowie poparli poprawkę do ustawy skreślającą preambułę ustawy oraz zmianę eliminującą wskazanie, że nowo ustanowione święto będzie miało charakter uroczysty. Senatorowie opowiedzieli się również za poprawką zmierzającą do tego, aby w dniu 12 listopada 2018 roku obowiązywały zasady dotyczące ograniczenia handlu, analogiczne do obowiązujących w niedzielę i inne dni świąteczne. Odrzucono zaś poprawkę zmierzającą do tego, by w dniu 12 listopada br. służba zdrowia pracowała tak jak w dni wolne od pracy.

Autor: mb / Źródło: tvn24bis.pl, PAP

Raporty: