Powrót za setki tysięcy dolarów. Jak zamożni opuszczają Bliski Wschód

shutterstock_2271641799
Turyści mogą liczyć na zwrot środków. Komentarze władz i przedstawicieli biur podróży
Źródło: TVN24
Od wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, trwa eksodus z krajów Bliskiego Wschodu. Gwałtownie wzrósł popyt na prywatne loty czarterowe, a Ci co mogą sobie na nie pozwolić płacą astronomiczne sumy, żeby opuścić region - opisuje stacja CNN.

Wojna, która rozpoczęła się 28 lutego, spowodowała największe zakłócenia ruchu lotniczego w regionie Zatoki Perskiej od czasu pandemii Covid-19. Działalność komercyjnych linii lotniczych została poważnie zakłócona przez zamknięcie przestrzeni powietrznej z powodu ataków rakietowych i dronowych ze strony USA, Izraela i Iranu.

Wzrost czarterów w Muskacie, Rijadzie i Dubaju

- Popyt na prywatne loty czarterowe znacznie wzrósł w ostatnich dniach, ponieważ rozkłady lotów komercyjnych linii lotniczych w niektórych częściach regionu są ograniczone lub nie można na nich polegać - ocenił John Matthews, prezes i założyciel firmy AirX zajmującej się prywatnymi odrzutowcami.

- Otrzymujemy zapytania od rodzin o bardzo wysokim majątku netto, międzynarodowych korporacji przenoszących kadrę kierowniczą wyższego szczebla oraz grup, takich jak drużyny sportowe i zespoły teatralne, które nadal muszą się przemieszczać - dodał.

- Dotychczas w Muskacie w Omanie, w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Rijadzie w Arabii Saudyjskiej odbywało się ok. 10-15 lotów dziennie, ale od środy 4 marca ta liczba wzrosła do 98 - powiedział w rozmowie z CNN Bernardus Vorster, prezes prywatnej firmy czarterowej SHY Aviation.

Setki tysięcy za prywatne loty

Jak zauważył Vorster, większy popyt, ograniczona liczba dostępnych samolotów oraz wyższe koszty ubezpieczenia przyczyniły się do wyższych niż zwykle cen. - Samoloty w zdecydowanej większości przypadków wracają do regionu puste, co oznacza, że klienci płacą za obie części podróży - dodał.

Podczas jednego z lotów, grupa 12 osób wraz z psem przeleciała z Muskatu do Stambułu w Turcji za 145 tys. dolarów, opowiedział Vorster. W normalnych warunkach ta pięciogodzinna podróż kosztowałaby ok. 60 tys. dolarów, co oznacza wzrost o 142 proc.

Najchętniej wybierane są lotniska w Muskacie i Rijadzie, ponieważ przestrzeń powietrzna i korytarze lotnicze w tych miejscach są bezpieczniejsze, jednocześnie zauważalny jest eksodus zamożnych osób z Dubaju. Jak powiedział Vorster, najpopularniejszym celem podróży jest Stambuł, ze względu na bliskość w regionie, a zaraz po nim Ateny i Bombaj.

Czartery nie rozwiążą problemu

Prywatne czartery ze względu na swoje koszty i bardzo niską przepustowość nie będą w stanie zmniejszyć zakłóceń w ruchu lotniczym na Bliskim Wschodzie.

- Nie mogą zastąpić rozległości sieci linii lotniczych, ale za to zapewnią mobilność organizacjom i grupom, które muszą szybko się przemieszczać. Przeciętny prywatny odrzutowiec może pomieścić 12 osób i chociaż w regionie dostępnych jest ok. 40-50 samolotów, liczba podróżujących jest stosunkowo mała - powiedział John Matthews z AirX.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Alicja Skiba/ams

Zobacz także: