Upadek pierwszego przewoźnika - Spirit Airlines - spowodowany podwojeniem cen paliwa do silników odrzutowych podczas trwającej dwa miesiące wojny w Iranie będzie kosztował tysiące miejsc pracy.
To cios dla prezydenta Donalda Trumpa, który zaproponował 500 milionów dolarów na uratowanie Spirit Airlines pomimo sprzeciwu niektórych jego najbliższych doradców i wielu Republikanów w Kongresie.
Oświadczenie spółki Spirit Airlines
Żadna amerykańska linia lotnicza wielkości Spirit - która w pewnym momencie odpowiadała za około 5 proc. wszystkich lotów w USA - nie została zlikwidowana od dwóch dekad. Spirit przyczyniała się do utrzymywania niższych cen biletów na rynkach, na których konkurowała z największymi przewoźnikami.
- Posiedzenie zarządu Spirit zakończyło się bez porozumienia w sprawie ratowania spółki – przekazała Reutersowi późnym piątkowym wieczorem osoba znająca kulisy rozmów.
"Niestety, mimo wysiłków spółki, ostatni znaczący wzrost cen ropy naftowej oraz inne obciążenia dla działalności w istotny sposób pogorszyły perspektywy finansowe Spirit" - poinformowała linia w oświadczeniu, ogłaszając "uporządkowane wygaszanie działalności".
Próba rządowej pomocy
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że Biały Dom przedstawił Spirit Airlines oraz jej wierzycielom ostateczną propozycję ratunkową, po tym jak rozmowy utknęły w martwym punkcie z powodu pakietu finansowania o wartości 500 mln dolarów, który miał pozwolić przewoźnikowi kontynuować działalność w trakcie postępowania upadłościowego.
Plan restrukturyzacji Spirit Airlines zakładał, że ceny paliwa lotniczego wyniosą ok. 2,24 dolara za galon w 2026 r. oraz 2,14 dolara w 2027 r. Tymczasem do końca kwietnia ceny wzrosły do ok. 4,51 dolara za galon, co sprawiło, że przewoźnik nie był w stanie przetrwać bez nowego finansowania.
Próby ratowania. "Co właściwie ktoś miałby kupić?"
Sekretarz transportu USA Sean Duffy powiedział Reutersowi, że próbował doprowadzić do przejęcia Spirit przez inne linie lotnicze, jednak nie znalazł chętnych. - Co właściwie ktoś miałby kupić? - pytał Duffy. - Skoro nikt inny nie chce ich kupić, dlaczego mielibyśmy to zrobić my?
Jeden z wierzycieli zaangażowanych w rozmowy powiedział, że administracja Donalda Trumpa podjęła nadzwyczajne wysiłki, aby uratować Spirit Airlines, jednak - jak ujął - "nie da się tchnąć życia w trupa". Jego zdaniem spółka powinna jasno określić swoje zamiary ze względu na klientów i pracowników.
Notowane na rynku pozagiełdowym akcje Spirit Airlines zanurkowały w piątek o 25 proc. Z kolei walory konkurencyjnej Frontier Airlines wzrosły o 10 proc., a JetBlue Airways zyskały 4 proc.
Jeszcze wcześniej Spirit osiągnął porozumienie z wierzycielami, które miało umożliwić wyjście z drugiego postępowania upadłościowego pod koniec wiosny lub na początku lata. Plany te załamały się jednak po wybuchu wojny z Iranem, która doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen paliwa lotniczego, podważając założenia kosztowe spółki i komplikując jej wyjście z bankructwa.
Z danych firmy Cirium wynika, że Spirit ma zaplanowane 4 119 krajowych rejsów w okresie od 1 do 15 maja, oferując łącznie 809 638 miejsc.
Propozycja Białego Domu
W ubiegłym miesiącu Trump deklarował, że jego administracja rozważa zakup znajdującego się w trudnej sytuacji przewoźnika po odpowiedniej cenie". Źródła podają, że Biały Dom proponował 500 mln dolarów finansowania w zamian za warranty odpowiadające 90 proc. kapitału Spirit Airlines.
Jak informował "Wall Street Journal", wewnątrz administracji Trumpa istniały jednak poważne rozbieżności co do tego, czy i w jaki sposób finansować rządowy pakiet ratunkowy dla linii.
Linia, znana z charakterystycznych żółtych samolotów, rozpoczęła działalność w 1964 roku jako firma transportowa, by w latach 80. wejść w sektor lotniczy pod nazwą Charter One Airlines. W 1992 roku przyjęła obecną nazwę i zyskała popularność jako tani przewoźnik dla podróżnych rezygnujących z dodatków, takich jak bagaż rejestrowany czy wybór miejsca.