17 godzin na słonecznych skrzydłach. Historyczny lot trwa

Tech


Napędzany energią słoneczną samolot Solar Impulse 2 wyruszył w nocy z wtorku na środę z Dayton w stanie Ohio w środkowej części USA - powiadomili organizatorzy trwającego od ponad roku eksperymentalnego lotu dookoła świata. Maszyna leci do Pensylwanii.

Za sterami samolotu usiadł ponownie Szwajcar Bertrand Piccard, który skierował maszynę w stronę Lehigh Valley w Pensylwanii. Lot ma potrwać ok. 17 godzin. Samolot miał wyruszyć we wtorek, ale musiał przejść kontrolę po tym, jak wystąpiły problemy z mobilnym hangarem, w którym maszyna przebywa na ziemi. Ostatni etap podróży samolotu w USA ma zakończyć się w Nowym Jorku. Następnie samolot ma pokonać Atlantyk, docierając do Europy, a potem do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, skąd wyruszył 9 marca 2015 roku. Historyczny lot dookoła świata promuje technologie wykorzystujące odnawialne źródła energii. Trasę podzielono na kilkanaście etapów. Planowane przystanki są przeznaczone na odpoczynek pilotów, przegląd samolotu i kampanię na rzecz czystej energii.

Energia z ogniw fotowoltaicznych

Samolot jest wyposażony w ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych, pokrywających jego skrzydła o długości 72 metrów. To niemal tyle, ile rozpiętość skrzydeł Airbusa A380. Energia z ogniw fotowoltaicznych jest magazynowana w akumulatorach litowo-jonowych, które zasilają cztery silniki elektryczne. Solar Impulse 2, zbudowany z włókien węglowych, waży 2,3 tony. Jego prędkość maksymalna to 140 km/h, a pułap praktyczny - 8500 metrów. Lekka waga sprawia, że jest bardzo narażony na kaprysy pogody i prądy powietrza. Solar Impulse 2 jest następcą pierwszej tego rodzaju maszyny, Solar Impulse 1, która m.in. odbyła wieloetapowy lot przez USA w 2013 roku.

Autor: km / Źródło: PAP