Atak na dom Sama Altmana. 20-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa

Sam Altman
Maja Herman o zagrożeniach sztucznej inteligencji i decyzji "podjętej w sto milisekund"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: RAJAT GUPTA/EPA/PAP
20-letni mieszkaniec Teksasu usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa po ataku na dom szefa OpenAI, Sam Altman. Według prokuratury mężczyzna miał rzucić koktajlem Mołotowa w jego rezydencję w San Francisco. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Daniel Moreno-Gama został oskarżony o dwa czyny usiłowania zabójstwa oraz dziewięć innych przestępstw po ubiegłotygodniowym podpaleniu domu Altmana. Informację przekazała w poniedziałek prokurator okręgowa San Francisco Brooke Jenkins.

- Interpretujemy to zachowanie dokładnie tak, jakim jest: próbą zamachu na życie pana Altmana oraz skrajnym zagrożeniem dla osób wokół niego i tych, którzy pracują dla jego firmy - powiedziała Jenkins podczas konferencji prasowej.

- Jako prokurator doprowadzę do ścigania tej sprawy w pełnym zakresie prawa - dodała.

Równolegle mężczyzna odpowiada przed sądem federalnym za próbę zniszczenia mienia przy użyciu materiałów wybuchowych oraz posiadanie niezarejestrowanej broni. W świetle zarzutów grozi mu dożywocie.

Przebieg ataku

Z ustaleń śledczych wynika, że 20-latek z Houston został zarejestrowany przez kamery monitoringu, gdy około godziny 3:30 nad ranem w piątek rzucił urządzeniem zapalającym w dom Altmana.

Następnie udał się do siedziby OpenAI w San Francisco, gdzie miał uderzać krzesłem w szklane drzwi budynku i deklarować zamiar "spalenia go i zabicia każdego w środku" - wynika z dokumentów złożonych w sądzie federalnym.

Po zatrzymaniu na miejscu policja zabezpieczyła materiały zapalające, pojemnik z naftą, zapalniczkę oraz dokument wyrażający sprzeciw wobec sztucznej inteligencji i jej przedstawicieli, w tym Altmana.

W odnalezionym tekście podejrzany twierdził, że zabił lub próbował zabić Altmana oraz że "musi dać przykład i pokazać, że jest w pełni szczery w swoim przekazie".

Napięcia wokół sztucznej inteligencji

Sam Altman, którego firma zasłynęła udostępnieniem ChatGPT w 2022 roku, stał się jedną z centralnych postaci debaty o zagrożeniach i korzyściach związanych z dynamicznym rozwojem AI.

Po piątkowym ataku opublikował wpis, w którym podkreślił, że choć krytyka branży technologicznej często wynika ze szczerych obaw o "niewiarygodnie wysoką stawkę" związaną z AI, to konieczne jest obniżenie temperatury sporu.

"Prowadząc tę debatę, powinniśmy złagodzić retorykę i działania oraz dążyć do tego, by było mniej eksplozji w mniejszej liczbie domów – w sensie przenośnym i dosłownym" - napisał.

Apel prokuratury

Prokurator Jenkins skrytykowała to, co określiła jako "podżegającą retorykę" dotyczącą wpływu sztucznej inteligencji na społeczeństwo.

- W żadnym wypadku nie powinniśmy znajdować się w sytuacji, w której człowiek mógłby stracić życie z powodu różnic zdań i obaw - podkreśliła.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Al Jazeera
Zobacz także: