"Gorąca" aplikacja wśród dżihadystów. Dzięki Telegramowi szyfrują wiadomości

Tech

ShutterstockJak porozumiewają się dżihadyści? Używają... Telegramu

Jak porozumiewają się dżihadyści? Używają... Telegramu. Gdy terroryści z tzw. Państwa Islamskiego chcą coś ukryć, uruchamiają aplikację stworzoną przez startup z siedzibą w Berlinie - pisze CNN Money.

- To nowa, "gorąca" rzecz wśród dżihadystów - uważa Laith Alkhouri, dyrektor ds. badań w Flashpoint Global Partners.

Jak twierdzą twórcy aplikacji, komunikator posiada dwie warstwy szyfrowania i jest szybszy i bezpieczniejszy niż jego konkurent WhatsApp, który jest własnością Facebooka.

Sekretne czaty

Za jej pomocą użytkownicy mogą bezpieczne wysyłać zdjęcia i pliki. Można także tworzyć konwersacje grupowe (do 200 osób), a także specjalne "sekretne" szyfrowane czaty. Dzięki niemu wiadomości mogą być odczytane tylko przez nadawcę i odbiorcę. Użytkownicy mogą rozpowszechniać swoje wiadomości do nielimitowanej liczby użytkowników, używając do tego specjalnego kanału. Swój kanał na Telegramie mają też terroryści z IS - pisze CNN Money. Organizacja zamieszcza na nim 10-20 wiadomości i filmów dziennie. Terroryści mieli też użyć aplikacji do przyznania się do spowodowania katastrofy rosyjskiego samolotu nad półwyspem Synaj 31 października. Niektóre grupy terrorystyczne korzystają z Telegramu do gromadzenia funduszy. Na niektórych kanałach dżihadystów użytkownicy są proszeni o przesłanie pieniędzy oraz wybranie, na jaki cel te środki mają trafić. - Możesz zdecydować, czy pieniądze zostaną przekazane na zakup karabinów AK-47 - powiedział Alkhouri.

Tweet z konta twórców aplikacji:

Aplikacja została stworzona w 2013 roku przez braci Nikołaja i Pawła Durowów. Ten drugi nazywany jest "rosyjskim Markiem Zuckerbergiem". Paweł Durow stworzył też bardzo popularny w Rosji serwis społecznościowy VKontakte. Uciekł z Rosji po tym, jak rząd zażądał od niego danych użytkowników.

Autor: ToL//km / Źródło: CNN Money

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock