Wielki zwrot firm. Znów potrzebują ludzi

biuro, pracownicy, pracodawcy, praca, rynek pracy, singapur
Krzysztof Gawkowski o sztucznej inteligencji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kirill Neiezhmakov/Shutterstock
Firmy, które ograniczały zatrudnienie, tłumacząc to rozwojem sztucznej inteligencji, zaczynają zmieniać podejście. Przykłady Forda, Commonwealth Bank of Australia i IBM pokazują, że AI nie zawsze jest w stanie zastąpić doświadczenie ludzi, a błędne decyzje kadrowe mogą odbić się na jakości pracy i rozwoju biznesu.

Coraz więcej firm przekonuje się, że sztuczna inteligencja nie jest narzędziem, które może "zrobić wszystko". Część przedsiębiorstw, które wcześniej ograniczały zatrudnienie w związku z wdrażaniem AI, zaczyna ponownie zatrudniać pracowników, aby utrzymać rozwój swoich biznesów.

Jednym z najnowszych przykładów jest Ford. Producent samochodów miał ponownie zatrudniać setki doświadczonych inżynierów, którzy zajmują się problemami jakościowymi, ponieważ systemy automatyczne nie sprostały zadaniom.

- Sztuczna inteligencja jest fantastycznym narzędziem, ale jest tak dobra, jak informacje, których używasz do jej szkolenia - powiedział mediom Charles Poon, wiceprezes Forda ds. inżynierii sprzętu pojazdów.

Bank zwolnił pracowników. Bot nie dał rady

Z podobnym problemem zmierzył się Commonwealth Bank of Australia. W ubiegłym roku bank zwolnił ponad 40 pracowników obsługi klienta i zastąpił ich botem głosowym opartym na AI. System nie poradził sobie jednak z obsługą, co doprowadziło do wzrostu liczby połączeń. W efekcie CBA wycofał się z decyzji o redukcji etatów.

"Doprowadzenie do tego, że CBA wycofał te zwolnienia, to ogromne zwycięstwo" - przekazał w oświadczeniu australijski związek zawodowy sektora finansowego.

Według raportu ABC z sierpnia ubiegłego roku CBA przyznał, że "nie uwzględnił w wystarczającym stopniu wszystkich istotnych kwestii biznesowych" przy ogłaszaniu zwolnień. Bank miał też uznać, że "powinien był dokładniej ocenić, jakie role są wymagane".

IBM stawia na ludzi po automatyzacji HR

Zmianę podejścia widać również w IBM. Firma zastąpiła część funkcji HR systemem AI, który obsługiwał około 94 proc. rutynowych zgłoszeń. Problem pojawił się przy pozostałych 6 proc. spraw, w tym przy dylematach etycznych. IBM zapowiedział później, że w 2026 roku planuje potroić liczbę rekrutacji na stanowiska entry-level w USA we wszystkich jednostkach biznesowych.

- Jeśli nie będziemy dalej inwestować w zatrudnianie osób na stanowiska entry-level, co wydarzy się za 3-5 lat? - mówiła Nickle LaMoreaux, dyrektor HR w IBM, podczas Charter AI Summit w Nowym Jorku.

- Nie będzie żadnego zaplecza; studnia po prostu wyschnie - dodała LaMoreaux.

Firmy żałują decyzji o zwolnieniach

Przykłady te wpisują się w szerszą dyskusję o tym, czy zastępowanie ludzi technologią rzeczywiście jest najlepszą drogą do wzrostu. Według raportu Intuition Labs firmy, które planowały budżety w oparciu o założenie "technologia zastąpi ludzi", ale nie inwestowały w szkolenia i podnoszenie kwalifikacji, zostawiły zespoły nieprzygotowane do korzystania z AI.

"Warto zauważyć, że wśród firm forsujących automatyzację wiele później żałowało zwolnień, ponieważ pozbyły się właśnie tych osób, które były potrzebne do nadzorowania AI" - wskazano w raporcie.

Z kolei z raportu Orgvue wynika, że 39 proc. liderów biznesu zwolniło pracowników w związku z wdrożeniem AI. W tej grupie 55 proc. przyznało, że podjęto błędne decyzje dotyczące tych redukcji.

- Tam, gdzie wyniki AI są niespójne, niedokładne lub trudne do zastosowania, firmy często muszą przywrócić nadzór człowieka - powiedziała Jessica Zhang, starsza wiceprezes APAC w firmie ADP, dostawcy rozwiązań HR.

- Może to prowadzić do dublowania wysiłków, wolniejszego podejmowania decyzji i mniejszych zysków z produktywności - dodała Zhang.

Według danych Robert Half przesłanych CNBC 32 proc. menedżerów ds. rekrutacji w USA zadeklarowało, że zlikwidowało stanowisko głównie z powodu AI, a później ponownie zatrudniło osobę na takie samo lub podobne stanowisko.

"AI zmienia miejsce pracy, ale staje się jasne, że organizacje widzą większą wartość w budowaniu współpracy człowieka z AI niż w całkowitym zastępowaniu pracy ludzi" - zauważył Capitol Technology University.

OGLĄDAJ: "To naprawdę przeraża przeciwnika". Jak duże znaczenie mają F-35 w Polsce?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: CNBC
Zobacz także: