Nowy szef rady nadzorczej VW przestrzega. "Domniemania albo niejasne raporty nikomu nie służą"

Tech


Austriak Hans Dieter Poetsch, dotychczasowy dyrektor finansowy Volkswagena, został w środę przewodniczącym rady nadzorczej koncernu. Podobnie jak nowy szef zarządu Matthias Mueller przestrzega przed pośpiechem w wyjaśnianiu skandalu z pomiarem spalin.

- Domniemania albo niejasne raporty tymczasowe nikomu nie służą - powiedział w kontekście skandalu. Zapewnił, że sprawdzone ustalenia zostaną podane do wiadomości publicznej.

"Uporać się z kryzysem"

Poetsch podkreślił, że przed Volkswagenem stoją wielkie wyzwania. - Musimy uporać się z obecnym kryzysem, ale musimy też zadbać o to, by koncern mógł się dalej pomyślnie rozwijać - powiedział, zwracając uwagę na ogromne zmiany, jakie zachodzą w przemyśle motoryzacyjnym.

Nowy przewodniczący rady nadzorczej wskazał na potrzebę zmian strukturalnych w koncernie, zmian w procesie decyzyjnym i we współpracy z innymi. "Wspólnie się tym zajmiemy i dlatego Volkswagen może wyjść i wyjdzie wzmocniony z obecnego kryzysu" - dodał.

Kanclerz patrzy

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wyraziła w środę przekonanie, że Volkswagen robi, co w jego mocy, by wyjaśnić skandal z manipulowaniem emisją spalin. Przestrzegła zarazem Zielonych przed potępianiem całego przemysłu samochodowego, podkreślając, że może to zagrozić tysiącom miejsc pracy.

- W Volkswagenie stało się coś, co trzeba pilnie wyjaśnić. Potrzebujemy przejrzystości i mam wrażenie, że przedsiębiorstwo zajmuje się tym - oświadczyła Merkel w Parlamencie Europejskim.

Odpowiadając na pytanie jednego z eurodeputowanych z ramienia Zielonych dotyczące skandalu powiedziała: "Proszę nie wykorzystywać tego do potępiania całego przemysłu samochodowego. Stwarza to zagrożenie dla wielu tysięcy miejsc pracy".

W opublikowanym w środę wywiadzie nowy szef Volkswagena Matthias Mueller poinformował, że akcja usuwania z samochodów z silnikami Diesla zabezpieczeń przed nadmierną emisją tlenków azotu podczas testów rozpocznie się w styczniu i potrwa cały rok. Oprogramowanie umożliwiające manipulację pomiarem emisji spalin zainstalowano w 11 milionach samochodów koncernu.

Uciekanie się przez Volkswagena do takiej manipulacji ujawniła w ubiegłym miesiącu amerykańska federalna Agencja Ochrony Środowiska (EPA), co oznaczało zdemaskowanie największego na przestrzeni ostatnich lat skandalu w globalnej branży motoryzacyjnej.

Gigantyczny problem Volkswagena w UE. Skandal dotyczy 8 mln samochodówtvn24

Autor: gry / Źródło: PAP