Policja nie radzi sobie z SMS-owiczami. Będą kary?

Tech

Shutterstock pisaniem krótkich wiadomości tekstowych policja nie potrafi sobie porazić wśród kierowców

Kierowcy, piszący w trakcie prowadzenia pojazdu, SMS-y to również problem znany z polskich dróg. Amerykanie chcą wprowadzić przepis zakazujący pisania SMS-ów nawet dla przechodniów. - Idący drogą powinien być w pełni skoncentrowany na tym, co dzieję się na drodze - wyjaśnia Marek Kąkolewski. Materiał z programu "Świat technologii" w TVN24 BiS.

Telefon w jednej dłoni, a kierownica w drugiej. To bardzo niebezpieczna mieszanka na drogach całego świata.

W 2015 roku tylko na Florydzie odnotowano ponad 45 tys. wypadków spowodowanych przez tego typu zachowanie. Z badań z ostatniego miesiąca wynika ponadto, że dwóch na trzech kierowców potwierdza, że używało telefonu podczas jazdy.

Na Florydzie rozmawianie przez telefon za kierownicą nie jest jednak karalne. Inaczej niż w Polsce, gdzie zgodnie z aktualnym taryfikatorem za opisane wykroczenie policjant ma prawo nałożyć mandat karny w wysokości 200 złotych, a także dołożyć do tego 5 punktów karnych.

Dlatego dla kierowców, którym zdarza się prowadzić rozmowy telefoniczne w czasie jazdy rozwiązaniem jest korzystanie z zestawu głośnomówiącego bądź słuchawki Bluetooth.

Niebezpieczeństwo jest bowiem bardzo namacalne. - Jest bardzo dużo wypadków. Widać, jak ludzie piszą SMS-y podczas jazdy. To, co się dzieje to szaleństwo - mówi jedna z mieszkanek Florydy.

Z danych wynika, że w Stanach Zjednoczonych przez nieuwagę kierowców giną 3 tys. kierowców rocznie, jednak eksperci podkreślają, że ta liczba może być znacznie wyższa.

Mandat dla pieszych

Kilka dni temu informowaliśmy, że Amerykanie chcą wprowadzić przepisy zakazujące pisania SMS-ów podczas spacerów ulicami. Za jego złamanie miałby grozić mandat. Zdaniem polityków z New Jersey, którzy wpadli na pomysł, ludzie piszący SMS-y na ulicy są zagrożeniem zarówno dla siebie jak i dla innych.

Jeśli projekt ustawy zostanie zatwierdzony kary za chodzenie z telefonem w ręku będzie mandat w wysokości do 50 dolarów lub areszt do 15 dni. Nowe prawo przewiduje również zastosowanie obu kar jednocześnie.

W Polsce wprawdzie nie ma bezpośrednich kar za chodzenie i SMS-owanie, ale nie oznacza to, że prawo na ten temat milczy. Inspektor Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji podkreśla, że według przepisów pieszy w czasie przemieszczania się po chodniku i przez jezdnię musi zachować szczególną ostrożność. - Pieszy powinien powstrzymać się od rozmowy przez telefon komórkowy, od rozmów z innymi pieszymi. Powinien być w pełni skoncentrowany na tym, co dzieję się na drodze - wyjaśnia Marek Kąkolewski.

Czy uważacie, że powinien zostać wprowadzony mandat za pisanie SMS-ów podczas spacerów ulicami? Zapraszamy do wyrażania swoich opinii na ten temat na Kontakt 24.

Autor: mb/gry / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock