Kamery i drony śledzą nas na niemal każdym kroku. Ale czy pomagają w złapaniu przestępców?

Tech

ShutterstockKamery, mapy satelitarne, drony czy systemy GPS pozwalające śledzić pracowników - to tylko niektóre z szerokiej gamy urządzeń technicznych, po jakie sięgają urzędy i instytucje publiczne

Urzędnicy coraz więcej wiedzą o codziennym życiu obywateli dzięki wykorzystaniu nowinek technicznych – donosi "Rzeczpospolita".

Kamery, mapy satelitarne, drony czy systemy GPS pozwalające śledzić pracowników - to tylko niektóre z szerokiej gamy urządzeń technicznych, po jakie sięgają urzędy i instytucje publiczne.

Brak statystyk

Fundacja Panoptykon chce stworzyć mapę narzędzi nadzorczych w Polsce i podmiotów, które je wykorzystują. - Do około stu instytucji, w tym urzędów miast oraz ministerstw i służb, wysłaliśmy ankiety z pytaniem, jakie posiadają narzędzia nadzoru pozwalające zbierać informacje o obywatelach - mówi Walkowiak i dodaje, że chodzi o urządzenia mające służyć bezpieczeństwu czy wykrywaniu nadużyć. Część miast już odpowiedziała. Okazuje się, że kamery uliczne i bramki wejściowe do urzędów są już normą. Brakuje jednak realnej weryfikacji ich wykorzystania. - Nie ma choćby statystyk dotyczących tego, jakie przestępstwa czy wykroczenia zostały dzięki nim ujawnione, ani których sprawców złapano - podkreśla Walkowiak.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock