Liderzy państw G7 zobowiązali się w środę do ściślejszej koordynacji działań w zakresie zarówno ryzyka, jak i możliwości, jakie niosą ze sobą zaawansowane modele sztucznej inteligencji. Zapowiedzieli również powołanie programu "zaufanych partnerów", który przyznawałby krajom spoza USA dostęp do amerykańskich modeli - przekazał Reuters.
We wspólnym oświadczeniu wydanym w ostatnim dniu szczytu, który odbywał się w dniach 15-17 czerwca we francuskim kurorcie Evian-les-Bains, przywódcy zapowiedzieli, że zlecą sporządzenie oceny, w jaki sposób najnowocześniejsze modele AI (frontier AI) mogą wpłynąć na stabilność finansową, produktywność i rynek pracy.
Ryzyka AI tematem przewodnim
Na szczycie G7 w Evian pojawiły się najważniejsze nazwiska ze świata sztucznej inteligencji. W środowym spotkaniu wzięli udział między innymi Sam Altman z OpenAI, Dario Amodei z Anthropic i Demis Hassabis z Google DeepMind.
Obecni byli także szefowie i założyciele innych firm technologicznych, w tym francuskiego Mistrala, kanadyjskiego Cohere, włoskiego Domyn, brytyjskiej Synthesii, niemieckiego Black Forest Labs, Salesforce, Meta, indyjskiego Sarvam i japońskiej Sakana.
Tematem rozmów były największe ryzyka związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Chodzi między innymi o bezpieczeństwo cyfrowe, kontrolę nad najpotężniejszymi modelami AI, infrastrukturę potrzebną do ich działania oraz tak zwaną suwerenność technologiczną. W praktyce oznacza to pytanie, czy państwa będą zależne od technologii tworzonych przez kilka prywatnych firm, głównie ze Stanów Zjednoczonych.
Ważnym punktem rozmów była też ochrona dzieci w internecie. Liderzy G7 mają omawiać, jak ograniczyć ryzyka dla najmłodszych i zwiększyć odpowiedzialność firm technologicznych.
- To pokazuje tylko, że aby składać wiarygodne zobowiązania w sprawie AI, głowy państw potrzebują dziś współpracy, jeśli nie poparcia, garstki menedżerów z sektora prywatnego, którzy faktycznie budują tę technologię - powiedziała CNBC Jessica Brandt z Council on Foreign Relations.
Jej zdaniem sama obecność szefów firm technologicznych na szczycie G7 dużo mówi o tym, jak zmienia się układ sił. - Widzimy zmianę w tym, kto dostaje miejsce przy stole, i sygnał, gdzie znajduje się władza - oceniła Brandt.
Dlaczego AI trafiła na szczyt G7?
Sztuczna inteligencja jest coraz częściej traktowana nie tylko jako narzędzie pracy, nauki czy rozrywki, ale także jako kwestia bezpieczeństwa państwa. Najnowsze modele AI mogą pomagać w programowaniu, analizie danych i automatyzacji, ale budzą też obawy związane z cyberatakami czy wykorzystaniem technologii w celach wojskowych.
Według CNBC szczególne znaczenie mają ostatnie zapowiedzi zaawansowanych modeli, takich jak Mythos firmy Anthropic czy GPT-5.5 Cyber firmy OpenAI. Ich możliwości w obszarze cyberbezpieczeństwa wywołały niepokój wśród rządów i biznesu.
Cameron Kerry z Brookings Institution powiedział CNBC, że premiera modelu Mythos była "punktem zwrotnym" w rozwoju sztucznej inteligencji. Jego zdaniem sprawiła ona, że administracja Donalda Trumpa zaczęła poważniej rozważać regulowanie tej technologii.
USA mogą ograniczać dostęp do najmocniejszej AI
W tle szczytu G7 jest też spór o to, kto powinien mieć dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.
Anthropic prowadzi rozmowy z administracją USA po tym, jak Waszyngton wprowadził kontrole eksportowe wobec modeli Fable 5 i Mythos 5 tej firmy. Powodem są obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Emerson Brooking z Atlantic Council ocenił, że ta decyzja "zmieniła wszystko". - Wiele państw G7 wcześniej sygnalizowało potrzebę inwestycji w suwerenną AI, ale zawsze zakładano, że będzie się to odbywać równolegle z dostępem do amerykańskiego stosu technologicznego - powiedział CNBC.
Innymi słowy, państwa G7 chciały budować własne rozwiązania, ale jednocześnie zakładały, że nadal będą mogły korzystać z technologii z USA. Teraz ten dostęp nie jest już oczywisty.
- Teraz Stany Zjednoczone wskazały gotowość do odcięcia G7, a nawet sojuszników traktatowych, od pewnych możliwości AI - stwierdził Brooking.
Firmy chcą kreować zasady gry
Dla szefów firm technologicznych udział w szczycie G7 to szansa, by wpłynąć na przyszłe regulacje. Zamiast czekać na twarde przepisy, firmy mogą zaproponować własne, dobrowolne zobowiązania. Miałyby one dotyczyć między innymi bezpieczeństwa dzieci, ryzyk związanych z cyberbezpieczeństwem oraz możliwego wykorzystania AI w biologii.
- Wydaje się, że firmy spodziewają się wyjść z pakietem dobrowolnych zobowiązań - bezpieczeństwo młodzieży, ryzyka graniczne w cyberprzestrzeni i biologii - które prawdopodobnie staną się de facto globalnym punktem odniesienia - powiedziała Brandt.
OpenAI przekazało wcześniej CNBC, że spodziewa się uzgodnienia takiego zestawu "dobrowolnych zobowiązań" podczas szczytu. - Laboratoria pracujące nad najbardziej zaawansowanymi modelami chcą ukształtować tę debatę, zanim pojawią się jakiekolwiek wiążące przepisy - ocenił Brooking.
Von der Leyen o modelach AI
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przekonywała podczas lunchu z liderami G7 i szefami firm technologicznych, że dostęp Europy do najlepszych modeli AI leży zarówno w interesie UE, jak i Stanów Zjednoczonych.
- Korzystamy nawzajem ze swoich zaufanych technologii, a nasze systemy finansowe są ze sobą połączone. W naszym wspólnym interesie jest to, aby nasi obywatele i firmy mogli bezpiecznie korzystać z najlepszych modeli AI - powiedziała.
Von der Leyen pochwaliła też działania USA na rzecz odpowiedzialnego wdrażania najmocniejszych modeli.
- Testujemy samoloty, zanim nimi latamy. USA i UE są światowymi liderami w bezpieczeństwie lotniczym i możemy wyznaczać drogę także w AI. Cieszę się na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi w tej sprawie - dodała.