Sztuczna inteligencja się nie sprawdziła. Gigant ponownie zatrudnia inżynierów

Fabryka Ford Motor Company
Krzysztof Gawkowski o sztucznej inteligencji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Ford przyznał, że sama sztuczna inteligencja nie wystarczyła do utrzymania oczekiwanego poziomu kontroli jakości. Amerykański koncern ponownie zatrudnił ponad 300 doświadczonych inżynierów - przekazał portal stacji BBC.

Ford, podobnie jak wiele innych firm, zaczął szerzej wykorzystywać sztuczną inteligencję. Technologia miała pomóc w obniżaniu kosztów, zwiększaniu produktywności i szybszym wykrywaniu problemów jakościowych. Znalazła zastosowanie m.in. w kontroli jakości samochodów.

AI się nie sprawdziła. Pracownicy wracają

Według Bloomberga kierownictwo firmy przyznało, że automatyczne systemy nie były w stanie dorównać wiedzy i doświadczeniu ludzi. Dlatego Ford w ostatnich latach ponownie zatrudnił ponad 300 doświadczonych inspektorów jakości. Mają oni pomóc w uzupełnieniu braków, które ujawniły się po wdrożeniu narzędzi opartych na AI.

- Sztuczna inteligencja jest fantastycznym narzędziem, ale jest tak dobra, jak informacje, których używa się do jej trenowania - powiedział dziennikarzom Charles Poon, wiceprezes ds. inżynierii sprzętu pojazdów.

Jak dodał, firma nie doceniła wcześniej znaczenia wiedzy zgromadzonej przez najbardziej doświadczonych pracowników. - W poprzednich latach nie poświęcaliśmy tyle uwagi, ile powinniśmy, doświadczeniu naszych najbardziej kompetentnych inżynierów, którzy byli z nami przez wiele cykli produktowych - stwierdził Poon.

AI miała wykrywać problemy u źródła

Ford mocno postawił na sztuczną inteligencję w czasie, gdy technologia stała się jednym z najgorętszych tematów na Wall Street. Inwestorzy liczą, że AI pozwoli firmom zwiększać marże i poprawiać efektywność.

Sam szef Forda Jim Farley mówił w czerwcu ubiegłego roku w rozmowie z Walterem Isaacsonem, że AI zostawi w tyle wielu pracowników umysłowych.

Z kolei podczas październikowej rozmowy z inwestorami dyrektor operacyjny Kumar Galhotra przekonywał, że firma "wdraża AI w całym systemie przemysłowym". Wskazywał przy tym na 900 kamer opartych na sztucznej inteligencji, które trafiły do zakładów Forda. Ich zadaniem było wykrywanie problemów jakościowych u źródła i pomoc w ograniczaniu zakłóceń w dostawach.

Oczekiwania okazały się jednak zbyt duże. Poon przyznał w środę, że systemy kontroli jakości oparte na AI nie spełniły pokładanych w nich nadziei.

- Błędnie założyliśmy, że samo wprowadzenie sztucznej inteligencji i załadowanie do niej wymagań projektowych pozwoli stworzyć produkt wysokiej jakości - powiedział.

Doświadczeni inżynierowie mają szkolić systemy

Według relacji Bloomberga Poon wskazał, że automatycznym narzędziom brakowało wyszkolenia i wiedzy, którą posiadają doświadczeni technicy. Wielu z nich odeszło z firmy, zanim ich kompetencje mogły zostać wykorzystane do udoskonalenia nowych technologii.

Teraz Ford sprowadził takich pracowników z powrotem. Mają szkolić systemy automatyczne, wspierać rozwój narzędzi opartych na uczeniu maszynowym i nadzorować młodszych pracowników.

- Zrozumieliśmy, że aby ulepszyć część naszych narzędzi automatyzacji, uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji, musimy dopilnować, by były szkolone przez najbardziej doświadczone osoby - powiedział Poon, cytowany przez Bloomberga.

Ford pochwalił się jednocześnie powrotem na szczyt branżowego zestawienia jakości pojazdów. Firma podała, że zajęła pierwsze miejsce wśród największych producentów samochodów w USA w badaniu JD Power Initial Quality Study. To pozycja, której nie zajmowała od 2010 roku.

W komunikacie Ford podkreślił, że osiągnięcie "najlepszej w klasie jakości wymagało znaczącego odświeżenia talentów".

Obejmowało to wymianę części wyższej kadry w działach inżynierii, łańcucha dostaw i produkcji, a także zatrudnienie około 300 doświadczonych inżynierów, którzy - jak wskazała firma - "niosą ciężko zdobytą mądrość dekad projektowania".

OGLĄDAJ: "To naprawdę przeraża przeciwnika". Jak duże znaczenie mają F-35 w Polsce?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: BBC
Zobacz także: