Amerykanie pokazali elektryczny "samochód dekady". Ale Tesla może spać spokojnie

Tech

TVN24 Biznes i ŚwiatFaraday Future zaprezentował koncepcyjny samochód przyszłości o nazwie FFZERO1

W środę w Las Vegas ruszają targi CES (Consumer Electronics Show) - międzynarodowa wystawa sprzętu elektronicznego, która przyciąga największe firmy i najlepszych specjalistów z całego świata. Ale pierwszą sensację już dzisiaj wywołał amerykański start-up Faraday Future, który zaprezentował koncepcyjny samochód przyszłości o nazwie FFZERO1. Innowacyjne auto wygląda jak "Batmobil", do 100 kilometrów na godzinę przyspiesza w ciągu trzech sekund i napędzany jest czterema silnikami elektrycznymi o łącznej mocy tysiąca koni mechanicznych.

Wygląd samochodu zaprezentowanego przez Faraday Future to spora niespodzianka, bowiem większość ekspertów z branży spodziewała się, że zobaczymy konkurenta Modelu S lub X, produkowanych przez Teslę. Tymczasem FFZERO1 bardziej przypomina Bugatti Veyron lub samochód, którym jeździł komiksowy superbohater Batman. Trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie.

Samochód dekady

FFZERO1, zdaniem producentów pomaga "zdefiniować przyszłość mobilności". - Myślę, że jest to najbardziej zapierający dech w piersiach projekt, nad jakim kiedykolwiek pracowałem i jaki kiedykolwiek widziałem - powiedział w rozmowie z Tech Insider Richard Kim, szef projektantów Faraday Future. - Projektanci światowej klasy, z którymi pracowałem, są ponad 10 lat w tym biznesie, i wszyscy myślimy, że będzie to samochód dekady - dodał.

Firma skusiła do swojego ambitnego projektu kilku członków kierownictwa Tesli i ogłosiła przy tym plany budowy fabryki w pobliżu Las Vegas. Co więcej, uzyskała wsparcie finansowe od chińskiego miliardera Jia Yuetinga.

Samochód posiada cztery elektryczne silniki, po jednym na każde koło i maksymalnie może rozpędzić się do 320 km/h. Do setki przyspiesza w trzy sekundy. Pojazd jest jednomiejscowy, kierowca siedzi w umieszczonym centralnie fotelu, odchylonym w tył pod kątem 45 stopni. Karoseria zrobiona jest z włókien węglowych. Do sterowania funkcjami pojazdu służy smartfon, umieszczany w kierownicy. Górna część kabiny wykonana jest ze szkła, na którym wyświetlane są dodatkowe informacje. Producenci chwalą się też, że auto ma zdolność do "uczenia się" tak, aby automatycznie dostosować się do "preferencji każdego kierowcy".

Różne wielkości

Prawdziwą innowacją jest jednak specjalna modułowa platforma VPA (Variable Platform Architecture), stworzona przez Amerykanów z myślą o samochodach z napędem elektrycznym. Jest to baza, na której można budować samochody różnej wielkości. Platforma pozwala też na rozmieszczenie napędu na przód, tył lub na wszystkie koła. Trzeba jednak pamiętać, że na razie jest to koncept, a nie samochód produkcyjny, co oznacza, że prawdopodobnie nie zobaczymy szybko FFZERO1 na drodze. Firma planuje osiągnąć ten cel do 2020 roku, choć wielu wątpi ekspertów wątpi, czy auto kiedykolwiek trafi na taśmę produkcyjną. Tesla na razie może więc odetchnąć z ulgą.

WIĘCEJ O TARGACH CES W PROGRAMIE "ŚWIAT TECHNOLOGII" O GODZ. 21.15.

Autor: ToL//km / Źródło: TVN24 Biznes i Świat, Tech Insider, PAP