Australijski urząd ds. bezpieczeństwa w sieci poinformował, że platformy społecznościowe wyłączyły dotąd około 4,7 miliona kont prowadzonych przez osoby niepełnoletnie, aby dostosować się do nowych przepisów. Część firm zapowiadała zamykanie takich profili jeszcze przed formalnym wejściem ustawy w życie. To pierwsze rządowe dane dotyczące przestrzegania zakazu.
Skala przerosła oczekiwania
Liczba zamkniętych kont jest znacznie wyższa od wcześniejszych szacunków i odpowiada ponad dwóm kontom na każdą osobę w wieku od 10 do 16 lat w Australii. Wcześniej jedna z firm technologicznych informowała, że usunęła około 550 tysięcy kont osób niepełnoletnich ze swoich platform, w tym serwisów społecznościowych i komunikacyjnych.
Przepisy przewidują kary sięgające 49,5 miliona dolarów australijskich (ok. 120 mln zł) za złamanie prawa, ale nie nakładają odpowiedzialności ani na dzieci, ani na ich rodziców.
Minimalny wiek użytkowników dotyczy największych platform wideo i społecznościowych. Jedna z firm zapowiedziała, że stosuje się do przepisów, jednocześnie złożyła pozew przeciwko rządowi w celu uchylenia nowych zasad. Władze deklarują obronę ustawy.
Skuteczność zakazu
Komisarz ds. bezpieczeństwa w sieci Julie Inman Grant oceniła, że działania regulatora są skuteczne.
"Jest jasne, że wytyczne regulacyjne i współpraca eSafety z platformami już przynoszą znaczące rezultaty" - przekazała w oświadczeniu.
Zastrzegła jednocześnie, że część kont osób niepełnoletnich nadal pozostaje aktywna i jest za wcześnie, by mówić o pełnej zgodności z prawem.
Kontrole wieku i migracja użytkowników
Według regulatora skuteczne systemy weryfikacji wieku wymagają czasu, jednak dostawcy narzędzi do potwierdzania wieku sygnalizują, że wdrażanie rozwiązań przebiegało sprawnie, także dzięki kampaniom informacyjnym przed startem zakazu.
Mniejsze aplikacje społecznościowe odnotowały wzrost liczby pobrań przed grudniowym terminem, lecz nie przełożyło się to na trwały wzrost aktywności użytkowników. Wpływ zakazu na zdrowie psychiczne młodych ludzi ma być badany przez kilka kolejnych lat.
Autorka/Autor: Jan Sowa
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock