Prezes giganta o technologicznej rewolucji. "Tam zrealizują się największe korzyści"

Nvidia - prezes Jensen Huang
Dr Troszyński: historia sztucznej inteligencji to był też proces socjalizacji, zmiany ludzi
Źródło: TVN24
Zdaniem prezesa Nvidii Jensena Huanga sztuczna inteligencja nie będzie zabójcą miejsc pracy, lecz impulsem do ich tworzenia - pisze portal CNBC. Według Huanga, AI to technologiczna zmiana porównywalna z pojawieniem się internetu czy smartfonów, a jej długofalowy efekt będzie sprzyjał wzrostowi gospodarczemu i zatrudnieniu.

Jensen Huang uważa, że sztuczna inteligencja powinna być postrzegana jako nowa platforma, a nie pojedyncze narzędzie.

- AI to zmiana platformowa - mówił podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Porównał sztuczną inteligencję do komputerów osobistych, internetu, smartfonów i chmury obliczeniowej, na których zbudowano współczesną gospodarkę cyfrową.

Jak wyjaśniał, rozwój AI opiera się na pięciu warstwach: od energii i infrastruktury obliczeniowej, przez chmurę i modele AI, aż po warstwę aplikacyjną. - To właśnie tam zrealizują się największe korzyści ekonomiczne - zaznaczał.

Więcej efektywności, więcej pracy

Odnosząc się do obaw o automatyzację, Huang przekonywał, że AI zwiększy popyt na usługi i produkty, co przełoży się na nowe miejsca pracy.

- Możliwe, że na jednego klienta potrzeba będzie mniej pracowników, ale wzrost liczby klientów dzięki większej efektywności wciąż oznacza większe zapotrzebowanie na ludzi - mówił.

Jako przykład podał radiologię. - Liczba radiologów rośnie, bo szpitale mogą obsługiwać więcej pacjentów - tłumaczył. Jak dodał, choć AI analizuje obrazy medyczne, to "ludzie nadal muszą przeglądać wyniki i potwierdzać diagnozy".

- Więcej pacjentów to więcej badań i w efekcie większa potrzeba radiologów - podkreślał. Dodał, że automatyzacja daje lekarzom więcej czasu na rozmowę z pacjentami i współpracę z innymi specjalistami.

Optymalizacja czasu pracy

Huang zwracał uwagę na podobny mechanizm w pracy pielęgniarek. - Pielęgniarki spędzają około połowy czasu na dokumentowaniu - mówił.

Dzięki AI, jak podkreślał - mogą poświęcić więcej czasu pacjentom i temu ludzkiemu kontaktowi, którego często brakuje przy niedoborach kadrowych.

- Usunięcie tego wąskiego gardła pozwala szpitalom przyjmować więcej pacjentów, poprawia ich wyniki finansowe i umożliwia zatrudnianie kolejnych pielęgniarek - dodał.

Cel a zadanie

Zdaniem Huanga kluczowe jest rozróżnienie celu pracy od zadań. - Celem radiologa jest diagnozowanie pacjentów, a celem pielęgniarek i lekarzy jest opieka nad ludźmi - mówił.

Jak zaznaczał, odczytywanie wyników czy wypełnianie dokumentacji to zadania, które można zautomatyzować. - Automatyzując część zadań, sprawiamy, że ludzie stają się lepsi w swojej właściwej pracy - podsumował.

Inwestycje bez bańki

Pytany o ryzyko pojawienia się bańki inwestycyjnej wokół AI, Huang studził takie obawy. - Mimo milionów procesorów graficznych dostępnych w chmurze ceny ich wynajmu rosną - nawet w przypadku starszych generacji - komentował.

- To dowód, że popyt znacząco przewyższa podaż - mówił, wiążąc ten trend z powstawaniem kolejnych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

Jak podkreślał, "wciąż jesteśmy na bardzo wczesnym etapie budowy infrastruktury AI", zanim jej zastosowania na dobre przenikną wszystkie obszary codziennego życia.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: