Wybory szefa Rady Europejskiej 2017

Wybory szefa Rady Europejskiej 2017

Niewykluczone, że przed szczytem w Rzymie prezydent Andrzej Duda zabierze głos. - Prezydent ma swą wizję rozwoju UE - powiedział szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski. Podkreślił, że nie ma koncepcji Polexitu, a dyskusja o Europie kilku prędkości, jego zdaniem, wkrótce wygaśnie.

- Kompromitacja brukselska z zeszłego tygodnia to element większej całości. Wydaje się nam, że to powinno wybrzmieć bardzo dosłownie - stwierdził Grzegorz Schetyna, lider Platformy w RMF FM. - Polityka PiS wyprowadza nas z UE. Dlatego chcemy debaty i chcemy to Polakom bardzo wyraźnie powiedzieć - dodał. - Jego zdaniem, Jarosław Kaczyński przestraszył Europę.

- PiS łącznie z Jarosławem Kaczyńskim pokazali, że nie cofną się przed niczym. Przed żadnym kłamstwem, przed żadnym szaleństwem - mówił w "Kropce nad i" profesor Leszek Balcerowicz. Odniósł się w ten sposób do kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego forsowanego przez PiS na szefa Rady Europejskiej podczas ostatniego szczytu w Brukseli.

- Trudno abstrahować od tego wszystkiego, co się stało i co się dzieje wokół wyboru Tuska. Niewątpliwie to jest dla Polski niefortunna sytuacja. Zajęliśmy stanowisko odosobnione, nie znaleźliśmy żadnego partnera - powiedział w "Faktach po Faktach" były marszałek Sejmu Marek Jurek. Ludwik Dorn komentował, że celem sprzeciwu Polski wobec wyboru Donalda Tuska, na przewodniczącego Rady Europejskiej, jest przygotowywanie się do wyborów prezydenckich w 2020 roku.

Z różnych stron dobiegają głosy o porażce polskiego rządu. Komentarze różnią się głównie przymiotnikami określającymi skalę porażki. Niektórzy mówią, że jest katastrofalna. Inni, że miażdżąca. Tyle tylko, że autorzy tych komentarzy sami wyznaczają cele, które polski rząd miał osiągnąć, nie zastanawiając się, jakie było prawdziwe zadanie Beaty Szydło i Witolda Waszczykowskiego. Jeśli przyjmiemy, że chodziło o wygraną w głosowaniu, lub o przekonanie do kandydatury Saryusz-Wolskiego, to oczywiście możemy mówić o przegranej. Tylko, że cel nigdy nie był taki. Plan, który zarysował prezes PiS został wykonany w stu procentach. I za to należą się kwiaty. Komentarz Macieja Sokołowskiego, korespondenta TVN24 BiS w Brukseli.

Polska dyplomacja udowodniła, że "Unia Europejska to nie jest takie miłe grono, gdzie wszyscy myślą tymi samymi kategoriami" - powiedział w "Kawie na ławę" w TVN24 Jacek Sasin. Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do wyboru Donalda Tuska na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej. Zdaniem Sławomira Neumana z Platformy Obywatelskiej, obóz rządzący "wyprowadza Polskę z Unii Europejskiej".

- Myślę, że premier Beatę Szydło od dobrego zapisania się w historii polskiej polityki dzieli bardzo dużo. Te ostatnie dni pokazały, że jest politykiem całkowicie zależnym - mówił w sobotę na konferencji prasowej poseł PO Tomasz Siemoniak.

- Wynurzenia ministra Waszczykowskiego zakrawają już na kpinę - stwierdził politolog i były europoseł Marek Migalski. Skomentował w ten sposób wypowiedź ministra spraw zagranicznych, który zapowiedział, że będzie sprawdzał, czy niektóre kraje Unii nie wywierały nacisków i nie szantażowały innych państw członkowskich, by wymusić wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.

W wielu obszarach Donald Tusk pokazał, że porozumienie jest możliwe. Możemy się różnić w poglądach, ale na arenie międzynarodowej powinniśmy być solidarni i zabiegać o dobro Polski - powiedział prymas senior arcybiskup Henryk Muszyński komentując wybór Donalda Tuska na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej.

- Donald Tusk mógł złożyć wniosek o odłożenie głosowania w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej, on jednak wybrał własny interes. Przewodniczący Rady powinien budować konsensus, nieprzyjęcie konkluzji szczytu UE to jego porażka - ocenił w piątek prezydencki minister Krzysztof Szczerski w rozmowie z RMF FM. Dodał, że prezydent Andrzej Duda nie pogratulował Tuskowi wyboru na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej.

Pierwszego dnia szczytu w Brukseli w związku z odmową Polski przyjęto "konkluzje przewodniczącego Rady Europejskiej", które poparło 27 państw członkowskich. Jak relacjonował reporter TVN24, nie złożono pod nimi podpisów. O możliwości zastosowania takiej formuły mówił wcześniej były wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz.