Włochy

Włochy

Wybory były trzęsieniem ziemi, teraz możliwe są różne scenariusze - ocenił profesor Fulco Lanchester z uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. Jego zdaniem po wyborach we Włoszech spełnia się "koszmar polaryzacji stanowisk" i obecności dwóch formacji antysystemowych, co sprawia, że "sytuacja jest złożona", a "przyszłość trudna do przewidzenia".

Były premier Włoch, przywódca centroprawicy Silvio Berlusconi wystąpił o prawną rehabilitację, jaką przewiduje kodeks karny po trzech latach od odbycia kary. Chodzi o wyrok więzienia, zamieniony na prace społeczne za oszustwa podatkowe w jego telewizji.

Były premier Włoch i przywódca bloku centroprawicy Silvio Berlusconi po raz kolejny stanie przed sądem. 9 maja rozpocznie się jego proces w Mediolanie, w którym oskarżony jest o przekupienie świadków, by składali fałszywe zeznania na temat imprez w jego domu.

Premier Włoch Paolo Gentiloni złożył w sobotę dymisję swego rządu na ręce prezydenta Sergio Mattarelli, na prośbę którego będzie dalej kierować gabinetem i zajmować się bieżącymi sprawami do czasu powołania nowej Rady Ministrów - podał Pałac Prezydencki.

Sąd w Mediolanie, przed którym toczy się proces Polaka oskarżonego o porwanie latem 2017 roku brytyjskiej modelki, odrzucił w poniedziałek wniosek o zbadanie mężczyzny przez psychiatrów, uznając, że jest on poczytalny. Wyrok w sprawie zapadnie 2 maja.

Premier Włoch Paolo Gentiloni potępił atak chemiczny na byłego podwójnego rosyjsko-brytyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę w Salisbury. Jak podały źródła rządowe w Rzymie, takie słowa padły podczas telefonicznej rozmowy szefa rządu z Theresą May, brytyjską premier.

Prawie 60 procent Włochów wyraża zaniepokojenie przyszłością kraju, a ponad połowa spodziewa się wkrótce kolejnych wyborów - wynika z sondażu Ipsos, przytaczanego przez "Corriere della Sera". Włoskie media szeroko komentują problemy z powołaniem nowego rządu i możliwe porozumienia koalicyjne.

Były włoski premier Matteo Renzi ogłosił w poniedziałek, że zrezygnuje z kierowania centrolewicową Partią Demokratyczną po porażce w niedzielnych wyborach parlamentarnych.