Sławomir Nowak

Sławomir Nowak

We wtorek w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi i innym został zatrzymany Aleksander D., reprezentujący polską spółkę, ubiegającą się o kontrakt na budowę i remont drogi na Ukrainie. Informację o tym przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Prokuratura była gotowa do zatrzymania Sławomira Nowaka już 9 lipca, trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich – wynika z informacji portalu tvn24.pl. Zarzuty, które usłyszał były minister transportu i dwóch jego współpracowników, mają opierać się na materiałach z odszyfrowanych wiadomości przesyłanych za pomocą komunikatorów takich jak Signal, Telegram czy Threema. Takie możliwości ma system Pegasus.

Trudno mi sobie wyobrazić, że 1 października wraz z powrotem Sławomira Nowaka do Polski, gdy domniemane przestępstwa mają miejsce na terenie Polski, nagle CBA przestaje się nim zajmować na wiele miesięcy - powiedział w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceszef PO Tomasz Siemoniak. - Tu nie trzeba jakiegoś Sherlocka Holmesa, żeby domyślać się, że nadal on był inwigilowany - ocenił.  Dodał, że oświadczenie Mariusza Kamińskiego w tej sprawie "w ogóle nie uspokaja" i "brzmi bardzo mało wiarygodnie".

Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej, skierował pismo do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie Sławomira Nowaka. Zadał w nim pytanie, "czy podejmowano czynności operacyjne oraz kontrolę operacyjną wobec członków sztabu kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a także wcześniej kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej".

Oskarżanie CBA o wykorzystanie śledztwa w sprawie Sławomira Nowaka do inwigilowania sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego jest zupełnie bezpodstawne - oświadczył minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Przyznał, że wobec Nowaka stosowano kontrolę operacyjną, ale zapewnił, że zakończyła się ona przed 1 października 2019 roku.

Powiedziano mi, że Sławomir Nowak to może być pierwszy kierownik Ukrawtodoru, do którego organy ścigania nie będą miały pytań. Cud się nie zdarzył - stwierdził minister infrastruktury Ukrainy Władysław Kryklij. Jego poprzednik Wołodymyr Omelian podkreślił jednak, że "ukraińscy obywatele są (Nowakowi) wdzięczni za odnowienie i uruchomienie systemu budowy dróg".