Konflikty zbrojne Rosji

Konflikty zbrojne Rosji

Petro Poroszenko zapowiedział w Warszawie, że w czasie swojej inauguracji zaplanowanej na 7 czerwca w Kijowie przedstawi plan decentralizacji kraju "wokół modelu polskiego". Prezydent-elekt dodał, że z Polski wyjedzie przekonany o tym, że Ukraina ma "godnych zaufania sojuszników w Unii Europejskiej i na całym świecie".

Prezydent Szwajcarii Didier Burkhalter oznajmił we wtorek w Tbilisi, że jego kraj gotów jest pomóc Rosji i Gruzji w normalizacji wzajemnych stosunków, które utknęły w martwym punkcie od czasu wojny w 2008 roku. Szwajcaria przewodniczy obecnie OBWE.

Rosja tworzy własną internetową "armię trolli", której celem jest tworzenie w sieci pozoru masowego poparcia dla posunięć Moskwy w Europie - twierdzi portal Buzzfeed powołujący się na otrzymane od "rosyjskich hakerów" e-maile wykradzione z firm, które zajmują się organizacją takiej akcji. Dobrze opłacane zawodowe "trolle" mają intensywnie działać na forach dyskusyjnych i portalach społecznościowych.

Trwające od piątku w zachodniej Rosji ćwiczenia wojskowe z użyciem broni precyzyjnej, w tym pocisków balistycznych krótkiego zasięgu Iskander-M i bombowców dalekiego zasięgu, mogą służyć wywarciu presji na Ukrainę - ocenia dziennik "Wiedomosti".

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w poniedziałek w Berlinie, że jej zdaniem kwestia przyznania Gruzji planu na rzecz członkostwa w NATO (MAP) nie będzie omawiana na wrześniowym szczycie sojuszu w Walii. Uznała jednak Gruzję za solidnego partnera Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Ramzan Kadyrow, przywódca Republiki Czeczeńskiej, oświadczył w piątek, że na wschodzie Ukrainy znajduje się "do 14 osób pochodzenia czeczeńskiego". Jedna osoba zginęła, cztery zostały ranne - powiedział Kadyrow w wywiadzie dla rosyjskiego kanału "Wiesti". Jeszcze w poniedziałek podkreślał, że na Ukrainie nie ma żadnych Czeczenów.

Około 300 ukraińskich najemników, którzy walczyli w Syrii po stronie rebeliantów, w marcu wróciło na Ukrainę i uczestniczy w operacji karnej sił ukraińskich na wschodzie kraju - informuje rosyjska agencja ITAR TASS powołująca się na źródło w sztabie generalnym Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej poinformował tymczasem, że w walkach o donieckie lotnisko zginęło 33 Rosjan.

Ukrainą rządzą faszyści, Janukowycz stracił władzę w wyniku zachodniego spisku, a przyłączenia Krymu i Donbasu chcieli i chcą wyłącznie ich mieszkańcy. To tylko część kłamstw powtarzanych przez rosyjskich polityków i mediów. Kreml rozpętał informacyjną wojnę na skalę niewidzianą od sowieckich czasów.

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył, że współczesne wyzwania i zagrożenia wymagają rezygnacji z geopolitycznych gier i narzucania innym narodom swoich recept drogą kolorowych rewolucji. Tymczasem szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji zagroził, zgodnie z tradycją, "działaniami odwetowymi" wobec zwiększenia aktywności NATO u granic Rosji.

"Wycofywanie oddziałów jest kontynuowane" - informuje rosyjskie ministerstwo obrony, zapewniając, że do baz wracają żołnierze stacjonujący dotychczas przy ukraińskiej granicy. Sekretarz generalny NATO i dowódca sił Sojuszu w Europie przyznają, że widać jakiś ruch. Ale, po pierwsze, nie wiadomo, czy to odwrót. Po drugie, przy granicy i tak pozostaje jeszcze wiele tysięcy rosyjskich żołnierzy.