Konflikty zbrojne Rosji

Konflikty zbrojne Rosji

Przy granicy z Kazachstanem Rosja ćwiczy właśnie wojnę atomową. Przypadek? To, co dzieje się ostatnio na linii Moskwa-Astana, wskazuje, że nie. Po agresji rosyjskiej na Ukrainę także Kazachstan ma podstawy do obaw. Putin wysyła sygnały, że jakakolwiek zmiana polityki przez Astanę może wywołać reakcję Kremla. A przecież co piąty mieszkaniec Kazachstanu to Rosjanin.

Czy Władimir Putin groził członkom NATO, że wojska rosyjskie mogłyby w dwa dni być w Warszawie? Do tej pory nie wiadomo tego na pewno, bo doniesień niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung", powołującego się na notatkę ze spotkania Putina z ukraińskim prezydentem Petrem Poroszenką, nikt jak dotąd nie potwierdził. Portal EUobserver sprawdził jednak, co na temat rzekomych gróźb uważają wojskowi eksperci.

Ewentualne rozszerzenie NATO o byłe jugosłowiańskie republiki Bośnię i Hercegowinę, Macedonię i Czarnogórę mogłoby być widziane jako prowokacja - powiedział szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania dziennika "Dnevni Avaz" w Bośni i Hercegowinie.

Wielkie ćwiczenia na Dalekim Wschodzie, kolejny wzrost budżetu obronnego, militaryzacja wielu aspektów życia w Rosji. Skala tej polityki Kremla zmusza do postawienia pytania, czy chodzi tylko o demonstrację siły, czy może rozkręcona spirala militaryzacji osiągnęła już punkt, od którego nie ma odwrotu - pyta ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Jego zdaniem, w najgorszym scenariuszu Rosja może rozpętać wojnę na skalę większą, niż działania w Gruzji i na Ukrainie.

Wbrew prognozom, konflikt na Ukrainie nie stał się głównym tematem debaty generalnej podczas rozpoczętej w środę w Nowym Jorku 69. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych - wybija dziennik "Kommiersant". Rosyjska gazeta dodaje, że wielu uczestników o wiele bardziej interesuje walka z terroryzmem i epidemia eboli.

Mamy specjalny status, specjalną amerykańską ekipę ekspertów z zakresu wojskowości, obronności i jestem usatysfakcjonowany tym, co osiągnąłem w rozmowach z rządem USA - powiedział w wywiadzie dla stacji CNN prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w piątkowy wieczór. 24 godziny wcześniej w Kongresie, poprosił o dostarczenie sprzętu do walki z Rosją, czego Amerykanie po raz trzeci w ostatnich miesiącach mu odmówili.

Władimir Putin miał grozić militarnie nie tylko Ukrainie, ale również innym krajom - twierdzi niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Groźby miały paść podczas rozmów prezydenta Rosji z prezydentem Ukrainy. Petro Poroszenko miał je zaś zrelacjonować szefowi Komisji Europejskiej Jose Manuelowi Barroso podczas niedawnego spotkania. Redakcja "SZ" dotarła do streszczenia rozmowy Poroszenko-Barroso sporządzonej przez służbę zagraniczną UE.

Putin jest inteligentny, jego współpracownicy są inteligentni. To wyszkoleni w KGB ludzie, którzy wyczuli, że Rosjanie mają syndrom postimperialny, postradziecki. Stąd ich poparcie dla polityki prezydenta - ocenił w magazynie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat były premier Federacji Rosyjskiej Michaił Kasjanow. Jego zdaniem Władimir Putin postawił na szowinizm i wojnę, bo po 2008 r. i inwazji na Gruzję "Zachód zachował neutralność i Putin zrozumiał, że ma wolną rękę". Aneksja Krymu i inwazja w Donbasie to tego efekt.

Minister obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu oświadczył, że zaostrzenie sytuacji na Ukrainie i wzrost zagranicznej obecności wojskowej w pobliżu granic Rosji wymagają rozmieszczenia na okupowanym Krymie pełnowartościowego zgrupowania wojsk.

Gdy rosyjscy politycy zapowiadają zmiany w doktrynie wojennej państwa, najważniejszy rosyjski generał przedstawia szczegółowo wizję rozwoju sił zbrojnych do 2020 r. Priorytet? Arsenał atomowy, ze szczególnym uwzględnieniem rozbudowy nowoczesnych środków przenoszenia głowic jądrowych. Natomiast konwencjonalne wojska, wyposażone w nowoczesną broń, mają być jeszcze lepiej wyszkolone. Wizja ta jest bardzo ambitna, ale pytanie, czy realna.

Rosyjski konwój złożony z około 200 ciężarówek wjechał na Ukrainę. Pierwsze dotarły już do opanowanego przez separatystów Ługańska. Jak donosi rosyjska agencja Itar-Tass, ludność miasta przywitała konwój "entuzjastycznie". Rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Andrij Łysenko oznajmił, że transport nie był uzgodniony z władzami kraju i przekroczył granicę bez odpowiednich formalności.