Protest rodziców niepełnosprawnych dzieci

Protest rodziców niepełnosprawnych dzieci

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, podwyższenie minimalnej emerytury i koszt dodatku. To jak wskazywał w programie "Bilans" w TVN24 BiS wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk powody dla których rząd nie mógł wprowadzić dodatku "na życie" w wysokości 500 złotych, którego domagali się protestujący w Sejmie niepełnosprawni i ich opiekunowie. Ich protest trwał 40 dni.

Podwyżką świadczeń obiecaną przez premiera rodzicom niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują w Sejmie, ma się zająć na wtorkowym posiedzeniu rząd. Rodzice nie akceptują jednak propozycji Donalda Tuska, dlatego nie zamierzają opuszczać parlamentu. Niewykluczone, że otrzymają dziś wsparcie i dołączą do nich rodzice m.in. ze Słupska, Elbląga i Łodzi.