OFE

OFE

Burza po ogłoszeniu pomysłu ministerstwa finansów, by dużą część składki na emerytury z OFE skierować do ZUS jeszcze długo nie ucichnie. Eksperci alarmują, że zabieg obniży emerytury, mówią o "kreatywnej księgowości" i przesuwaniu długów ze sfery jawnej do ukrytej. Otwarte Fundusze Emerytalne wprost oskarżają rząd o oszustwo i "nacjonalizację oszczędności", a pierwsze sondaże pokazują: Polacy nie chcą takich zmian.

Zmiany w systemie emerytalnym proponowane przez rząd to pomysł absurdalny - uważa b. członek Rady Polityki Pieniężnej, a obecnie prezes TFI Skarbiec Bogusław Grabowski. - Nie róbmy z filaru kapitałowego laseczki, która ma podpierać chory system finansowy - zaapelował w "Poranku" TVN24.

Propozycja ministrów finansów i pracy ws. zwiększenia "ZUS-owskiej" części emerytury budzi emocje i w większości krytyczne komentarze. - To początek końca dwufilarowego systemu ubezpieczeń - ocenia Anna Bańkowska, była prezes ZUS. Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak broni projektu: - To dobry pomysł. Nie żałujmy ludziom wyższych emerytur - mówi.

To już pewne: od przyszłego roku 60 proc. składki, którą obecnie otrzymują otwarte fundusze emerytalne, trafi do ZUS - alarmuje środowa prasa. Dzięki temu zastrzykowi gotówki ZUS nie będzie się zadłużać, wypłacając bieżące emerytury. A co z tego będą mieli przyszli emeryci? Zyskają - przekonuje minister finansów. Tymczasem eksperci ostrzegają: w przyszłości może w ogóle zabraknąć środków na wypłatę świadczeń.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej rozważa zmiany w podziale składek między OFE i ZUS. Większa ich część miałaby wpływać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a mniejsza do Otwartych Funduszy Emerytalnych - proponuje szefowa resortu pracy. Giełda nie załatwi nam - bez pracy - świetlanej przyszłości - tłumaczyła w TVN CNBC Biznes Jolanta Fedak.

Drugi co do wielkości fundusz emerytalny na polskim rynku i trzeci - w ubezpieczeniach na życie i TFI - na sprzedaż. By spłacić 10 mld euro pożyczki, holenderska grupa ING musi zrealizować plan restrukturyzacji, uzgodniony z KE. Zainteresowany kupnem OFE jest polski gigant ubezpieczeniowy PZU - informuje "Puls Biznesu".

Eksperci, związkowcy, politycy, czyli praktycznie wszyscy pozytywnie oceniają znajdujący się w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o PIT, który przewiduje ulgę w podatku dochodowym dla osób oszczędzających na emeryturę poza ZUS i Otwartym Funduszem Emerytalnym. Autorem projektu jest komitet obywatelski RAZEM.

Zaledwie 5,3 proc. aktywnych zawodowo Polaków oszczędzało w końcu czerwca 2009 roku na Indywidualnych Kontach Emerytalnych - wynika z raportu opublikowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ekonomiści uważają, że Polacy nie odkładają na emeryturę z trzeciego filara z braku świadomości i niewystarczających zachęt podatkowych.

Płacąc składki emerytalne wcale nie zabezpieczamy własnej emerytury - ostrzega na antenie TVN CNBC Biznes Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. Według ekspertów, żeby w przyszłości dostać godną emeryturę, trzeba na nią nie tylko zapracować, ale "na własną rękę" odkładać przynajmniej 100 zł tygodniowo.

Bezpieczne subfundusze, w których nawet w czasie bessy pieniądze na przyszłą emeryturę będą się pomnażać, a także tańsze i łatwiejsze zmiany OFE - to długo zapowiadane propozycje ministerstwa pracy do nowelizacji ustawy o Otwartych Funduszach Emerytalnych. Eksperci oceniają te propozycje raczej pozytywnie, choć proponują modyfikacje.

Ministerstwo pracy chce, aby pięć lat przed emeryturą oszczędności klientów OFE obowiązkowo trafiały do bezpiecznych subfunduszy, tzw. typu "B". Jedną z konsekwencji jest to, że nie będą mogły one w pełni wykorzystywać dobrodziejstw hossy.

PKPP Lewiatan przygotował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zarzuca niekonstytucyjność nowelizacji ustawy o Otwartych Funduszach Emerytalnych, która m.in. obniża prowizje za zarządzanie przyszłymi emerytutami. Zdaniem eksperta Lewiatana Jeremiego Mordasewicza, nowela narusza zasady konkurencji i powinna być zmieniona.

Na koniec ubiegłego miesiąca aktywa funduszy emerytalnych wyniosły prawie 162 mld PLN - podają w raporcie Analizy Online. Od lutego, kiedy to OFE były na tegorocznym dnie, ich aktywa urosły o prawie jedną czwartą - czyli o 31 mld PLN. Najlepiej radziło sobie OFE ING - jednostki rozrachunkowe tego funduszu podrożały o 6,2 proc. Najgorzej wypadło Aviva OFE - z wynikiem 5,8 proc.

Od nowego za każde sto zł wpłaconych do OFE zapłacimy 3,5 zł prowizji, a nie jak teraz - nawet siedem. Spadną też opłaty za zarządzanie - takie zmiany wprowadza przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy o OFE. I chociaż trafi ona teraz do Senatu, to jej losy są raczej pewne - w Sejmie z 415 posłów obecnych na sali, aż 410 głosowało za obniżeniem opłat.

Kiedy startowała reforma emerytalna reklamy kusiły potencjalnych klientów OFE wizjami starości pod palmami. Po 10 latach okazuje się, że najlepszą inwestycją na stare lata jest... ZUS. Pieniądze tam ulokowane wypracowałyby zysk o 8 procent wyższy niż w najlepszym z funduszy emerytalnych - wyliczył "Parkiet"

Trzeci miesiąc rosną aktywa, jakie OFE gromadzą, żeby wypłacać nam emerytury. W maju wzrosły one o 1,5 proc. do 147 mld zł. Ta kwota, to najwięcej pieniędzy, jakie zarządzający mieli pod swoja opieką od początku reformy emerytalnej - poinformowały Analizy Online.

Zła wiadomość dla przyszłych emerytów. Jak wynika z raportu opracowanego przez portal money.pl, zyski Otwartych Funduszy Emerytalnych w ciągu 10 lat okazały się dużo niższe niż np. z lokat bankowych. Najlepszy z funduszy OFE: Generali - wg obliczeń money.pl - zarobił zaledwie 22 proc. w ciągu 10 lat.

Giełdowa bessa pustosząc portfele, nie oszczędziła też naszych przyszłych emerytur - pisze "Rzeczpospolita". W ciągu ostatnich trzech lat odkładane w OFE oszczędności 14 milionów Polaków stopniały o 2,5 proc. Ale eksperci uspokajają - wraz z poprawą koniunktury fundusze odrobią straty.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych może na koniec tego roku mieć 5 mld zł długów w bankach - pisze "Gazeta Prawna". Powód? Wzrost wynagrodzeń i zatrudnienia będzie w tym roku niższy od zakładanego przez rząd, a to oznacza mniejsze składki, które wpłyną na konto Zakładu.

PTE Commercial Union potajemnie lobbowało w sprawie ustawy mającej obniżyć opłaty pobierane przez OFE - donosi "Parkiet". Przedstawiciel ubezpieczyciela, nie ujawniając jaką firmę reprezentuje, starał się przekonać rząd, że opłat tych nie należy obniżać.