Najwyższa Izba Kontroli

Najwyższa Izba Kontroli

Pozostałości po II wojnie światowej dają o sobie znać, ale od siedemdziesięciu lat państwo nic z tym nie robi - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. W najnowszym raporcie nie zostawia suchej nitki na organach władzy.

Ponad 200 działających w szarej strefie prywatnych domów opieki społecznej odkryli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. W swoim najnowszym raporcie alarmują, że często dramatyczna sytuacja mieszkańców tych ośrodków to w dużej mierze wina nieskutecznych działań i zaniedbań wojewodów. Raport stanowi także alarm w kontekście epidemii COVID-19, która szczególnie dotyka podopiecznych domów opieki.

Zwracamy się do Najwyższej Izby Kontroli, by zbadała, czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma prawo pobierać wynagrodzenia jako minister, poseł i jako prokurator generalny - poinformowali Dariusz Joński i Zbigniew Konwiński, posłowie KO. - W normalnym państwie złożylibyśmy zawiadomienie do prokuratury. Niestety, w tej sprawie Zbigniew Ziobro de facto byłby sędzią we własnej sprawie - dodał Konwiński.

Agenci CBA weszli do NIK-u, następnie po długich rozmowach zrezygnowali z podjęcia czynności. Byli przekonani, że mamy do czynienia z immunitetem prezesa. Następnie zostali przywróceni do siedziby NIK-u przez prokuratora - tak szczegóły przeszukania służb w siedzibie Izby przedstawił w "Rozmowie Piaseckiego" Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia. Dodał, że "najbardziej szokujące" było zabezpieczenie osobistego notatnika prezesa.

Na naszych oczach dochodzi do rozkładu państwa przez służby specjalne - mówił w "Faktach po Faktach" Dariusz Joński (Koalicja Obywatelska). Władysław Teofil Bartoszewski z PSL ocenił, że "albo służby są nieporadne albo coś ukrywają". - Moim zdaniem jest to drugie - dodał.

Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała złożenie zażalenia do sądu w sprawie przeszukań CBA w siedzibie Izby. - Nasze stanowisko opiera się na opinii zleconej przez Biuro Analiz Sejmowych - mówił Zbigniew Matwiej, kierownik wydziału prasowego NIK pokazując dokument. Wcześniej marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła inną opinię BAS, w której stwierdzono, że immunitet formalny nie chroni miejsc i pomieszczeń.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski wezwał marszałek Elżbietę Witek do zwołania Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Ma to związek z przeszukaniami CBA w ramach śledztwa w sprawie oświadczeń szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. To nie jedyny głos opozycji na Wiejskiej, która, komentując działania służb i rządu, określa je mianem "gangsterskich". - To jest walka w rodzinie politycznej, która kompromituje Polskę - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska (PO).

Jeszcze przed południem w środę prokuratura zatrzymała "agenta Tomka", by postawić mu zarzuty, a agenci CBA przeszukali mieszkania szefa Najwyższej Izby Kontroli. Później wydarzenia wcale nie zwolniły. CBA weszło do siedziby NIK-u, Marian Banaś w liście do marszałek Sejmu napisał o "naruszeniu prawa", a kontrolerzy NIK pojawili się w Prokuraturze Krajowej. W punktach wyjaśniamy środowe wydarzenia związane z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, prokuraturą i Najwyższą Izbą Kontroli.

"Jestem zmuszony poinformować panią marszałek o naruszeniu prawa przez organy procesowe" - napisał prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś w środę w liście do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. W ten sposób odniósł się do działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którego funkcjonariusze przeszukali mieszkania i lokale z nim związane, a także chcieli przeszukać jego gabinet w siedzibie NIK.

Najwyższa Izba Kontroli prowadzi działania w Prokuraturze Krajowej. Z uzyskanych przez TVN24 informacji wynika, że wizyta kontrolerów była uzgodniona w zeszłym tygodniu.

Najwyższa Izba Kontroli pod kierownictwem Mariana Banasia opublikowała raport na temat Krajowej Administracji Skarbowej z czasów, kiedy jej szefem był Marian Banaś. Zawarte w nim wnioski różnią się od tych, jakie powstały za kierownictwa poprzedniego prezesa NIK. Materiał magazynu "Polska i Świat" w TVN24.

Senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej zwróci się do szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o wyjaśnienia na piśmie w kwestiach związanych ze sprawą prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. On sam nie stawił się na wtorkowym posiedzeniu komisji. - Raczej nie będzie kolejnego zaproszenia - powiedział jej przewodniczący Zygmunt Frankiewicz.

Gołym okiem widać, że zarzuty są śmieszne i typowo polityczne - tak europoseł PiS Patryk Jaki skomentował wnioski Najwyższej Izby Kontroli dotyczące rządowego programu "Praca dla więźniów", za który Jaki odpowiadał jako wiceminister sprawiedliwości. Politycy opozycji łączą publikację ze sporem pomiędzy obozem rządzącym a prezesem Marianem Banasiem. - Jeden walczy z drugim, kto popełnił większe wykroczenie i większe przestępstwo - skomentował poseł Tomasz Trela z Lewicy. Wicepremier Jacek Sasin przyznał, że "sprawa może być działaniem odwetowym ze strony prezesa NIK".