Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów

Minister finansów Jacek Rostowski nie podpisał planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2014 r. Jego wątpliwości wzbudziła wysokość dotacji budżetowej na finansowanie świadczeń udzielonych osobom, które nie posiadają samodzielnego ubezpieczenia w NFZ - chodzi m.in. o dzieci.

Rostowski nie złożył żadnej dymisji - tak Donald Tusk zareagował na Twitterze na doniesienia "Newsweeka". Tygodnik podał, że nieoficjalnie dowiedział się z dwóch niezależnych źródeł, iż minister finansów złożył rezygnację na ręce premiera.

W ramach rekonstrukcji rządu premier Tusk odwoła ministra finansów Jacka Rostowskiego - taka informacja agencji Reutera od piątku emocjonuje świat finansów i polityki, zwłaszcza że miała pochodzić od trzech niezależnych źródeł bliskich otoczeniu premiera. W czasie mozolnej odbudowy wzrostu gospodarczego, pogłoski o zmianach na czele resortu finansów mogą wywołać niepokój na rynkach i sporo kosztować.

- Mój nos mi mówi, że zmiany w rządzie będą. Mówię o nosie, a nie o uchu. Nikt mi do ucha nie mówił o tym, to są sprawy, o których rozstrzyga pan premier - powiedział w "Rozmowie Bardzo Politycznej" poseł PO Adam Szejnfeld. Pytany, czy z rządu odejdzie minister Rostowski, ocenił, że wicepremier "był i jest fundamentem rządu".

- Pewnie premier jest w sytuacji, w której nie bardzo ma wyjście, bo jeżeli chce dokonać dużej zmiany, to musi ubić dużego zwierza - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były wicepremier w rządzie PiS Roman Giertych. Skomentował w ten sposób doniesienia, jakoby premier planował dymisję ministra finansów Jacka Rostowskiego. Zdaniem Giertycha, do rekonstrukcji rządu może dojść jeszcze w sierpniu.

Z gospodarki płyną pozytywne sygnały, rośnie produkcja przemysłowa i eksport, a inflacja jest wciąż niska. Ekonomiści studzą jednak optymizm i radzą cierpliwie czekać. - Lekki optymizm, ale nie hurraoptymizm. Obawiam się, że jeszcze jesień i zima będą ciężkie - powiedział we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Rząd piątkową nowelizacją ustawy o finansach nie eliminuje systemu zabezpieczeń stabilności budżetu, a zawiesza system pogłębiający recesję - przekonywał w "Faktach po Faktach" Dariusz Rosati, poseł PO. Zapowiedział też projekt stabilizującej reguły wydatkowej, dzięki któremu "unikniemy prowadzącego do recesji mechanizmu". Prof. Stanisław Gomułka uważa jednak, że reakcja rządu "jest spóźniona", a do kryzysu w finansach nie doprowadził kryzys w Europie, a "sekwencja wydarzeń w Polsce".

- Niczego druzgocącego z ust pana premiera Rostowskiego nie usłyszałem, nie mam też wrażenia, żeby on wyszedł zdruzgotany moimi argumentami - powiedział po spotkaniu w Sejmie Jarosław Gowin. W czwartek późnym popołudniem klub PO debatował m.in. o noweli ustawy o finansach publicznych dotyczącej zawieszenia progu ostrożnościowego. W spotkaniu udział wzięli m.in. minister finansów Jacek Rostowski i dwaj - z trzech - niezdecydowanych posłów: Jarosław Gowin i John Godson. Po zakończeniu posiedzenia politycy nie chcieli zdradzić, czy Rostowski przekonał ich do swoich racji i jak zagłosują w piątek.

- Minister finansów to szkodnik i Nikodem Dyzma polskich finansów publicznych XXI wieku - mówił w środę rano w Sejmie Zbigniew Girzyński z PiS. A Wincenty Elsner z Ruchu Palikota pytał, czyje interesy reprezentuje Jacek Rostowski. - Polsce w żaden sposób nie zagraża katastrofa finansowa - odpierał zarzuty wicepremier. Po ostrej wymianie zdań, Sejm nie przyjął wniosku SLD i SP o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

- Wniosek o dymisję to jest naturalny instrument, który ma w ręku opozycja. Natomiast wniosek o komisję śledczą to jest hucpa polityczna - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. - Komisja śledcza dotyczy badania faktów, a tu potrzebne jest zbadanie przesłanek podejmowanych decyzji - ocenił Ryszard Kalisz.

PiS złoży wniosek o powołanie komisji śledczej ws. działań podejmowanych przez ministra finansów Jacka Rostowskiego - zapowiedział prezes Jarosław Kaczyński. Komisja miałaby m.in. wyjaśnić, jaki jest stan finansów publicznych. - Chętnie będę odpowiadał na wszelkie pytania, ale bardziej niż komisja śledcza, przydałby się wykład - skwitował pomysł PiS minister Rostowski.

Wzrost zadłużenia publicznego o ponad 340 mld zł oraz "oszukanie Polaków" w sprawie deficytu tegorocznego budżetu - takie zarzuty pod adresem ministra finansów Jacka Rostowskiego znalazły się we wniosku o jego odwołanie, jaki przygotowała Solidarna Polska. Klub SP nie ma jeszcze jednak wystarczającej liczby podpisów pod tym wnioskiem.

- Za to, co się stało z budżetem, minister Rostowski powinien zapłacić swoją posadą - oceniła w "Faktach po Faktach" Katarzyna Piekarska z SLD, komentując zapowiedź powiększenia przez rząd deficytu finansowego. - Rozwierają się nożyce, które grożą całkowitą zapaścią finansów publicznych - wtórował jej Jacek Kurski z SP.

- W niektórych rzeczach on starał się trzymać dyscyplinę budżetową. (...) Z drugiej stronie nie widać było, żeby dążył do głębszych reform, dzięki którym nasza obecna sytuacja byłaby lepsza - tak prof. Leszek Balcerowicz ocenił pracę ministra finansów Jacka Rostowskiego. Podkreślił jednak, że krytyka jego działań nie wynika z osobistego sporu z ministrem.