Kolej

Kolej

Było chwilę po trzeciej, gdy zauważył światła pociągu. Jan Aścik nie czekał, aż przemknie koło niego. Od razu zrobił to, co do niego należało - nadał depeszę do zawiadowcy stacji kolejowej w Łapach, że skład właśnie przejechał koło jego dyżurki. Dopiero po chwili zorientował się, że popełnił błąd. Dwa słupy światła, które zauważył wcale się nie zbliżyły. Ale było już za późno.