Jarosław Gowin

Jarosław Gowin

Platforma na skraju rozpadu - środowe spotkanie klubu z premierem miało mocno nerwowy przebieg. Według informacji "Faktów" TVN Donald Tusk postawił partyjnym konserwatystom jasne ultimatum - albo porozumienie w sprawie związków partnerskich, albo grupa Gowina będzie musiała szukać miejsca poza Platformą. Uzasadnienie też nie zostawiało złudzeń - to już nie walka o kompromis, tylko bój o przywództwo.

Premier, podczas spotkania z klubem PO, dał wyraźny sygnał tzw. grupie konserwatywnej w sprawie ustawy o związkach partnerskich. Padły słowa o lojalności i jedności. Poseł John Godson relacjonuje w TVN24, że momentami czuł się "przyparty do muru" stylem dyskusji. "Jeśli się nie zgadzacie to wynoście się" - cytował jedną z wypowiedzi, które padły.

Wizyta funkcjonariuszy CBA w siedzibie ministerstwa sprawiedliwości nie jest zaskoczeniem dla Jarosław Gowina. Szef resortu, który wydał zgodę na budowę gdańskiego Sądu Okręgowego będącego przedmiotem zainteresowania CBA, wyjaśnił, że sam wystąpił do ministra spraw wewnętrznych o objęcie tej sprawy tarczą antykorupcyjną. - Gdyby nie było faktów budzących moje wątpliwości, to pewnie bym tego nie zrobił - mówi Jarosław Gowin.

Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do ministerstwa sprawiedliwości - dowiedział się dziennikarz śledczy tvn24.pl Maciej Duda. Funkcjonariusze przyszli po dokumenty dotyczące nowych budynków gdańskiego Sądu Okręgowego. Informacje potwierdza resort sprawiedliwości. Agenci zabrali także dokumentację z Urzędu Zamówień Publicznych.

- Jestem wśród tych, którzy popełnili drobny błąd polegający na tym, że nie sprawdziłem czy informacja o moim stanowisku dotarła do pana premiera - powiedział w "Kropce nad i" minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Zapewnił, że podczas debaty o związkach był "upoważniony do reprezentowania stanowiska rządu", choć przyznał, że proponowane przez niego stanowisko nie było jeszcze przedyskutowane przez rząd. - Przeanalizowaliśmy z panem premierem jak doszło do tego nieporozumienia - dodał minister.

Problem konserwatystów w PO musi być rozwiązany. Premier woli mieć mniejszą, ale zwartą partię. Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, to w kwietniu może nastąpić "przesilenie" - dowiedziała się nieoficjalnie TVN24. Premier miał w ten sposób dyscyplinować klub PO podczas wtorkowego spotkania. W środę przed wylotem na szczyt UE mówił: - Nie będę tolerował, póki jestem szefem PO, zachowań, które zagrażałyby jedności Platformy w tych sprawach, w których jedność jest niezbędna.

Konserwatywni posłowie PO przygotują dwa projekty ustawy o związkach partnerskich i z nich wybiorą jeden, który zostanie przedstawiony w Sejmie obok innego, bardziej liberalnego, też autorstwa PO - wyjaśnił w rozmowie z RMF FM Jarosław Gowin. Minister sprawiedliwości stwierdził, że w Polsce "instytucja oparta na takiej samej strukturze jak małżeństwo (...), która nie musi być związkiem kobiety i mężczyzny, jest sprzeczna z konstytucją".

Jest nowy projekt ustawy o związkach partnerskich przygotowany przez PO. Zakłada m.in. dostęp do informacji o stanie zdrowia partnera, prawo do pochówku czy dziedziczenia. Projekt dotyczący związków zarówno różnej, jak i tej samej płci, przygotował Jacek Żalek z konserwatywnego skrzydła PO. Jak zapowiedział, może on jeszcze ulec pewnym modyfikacjom, a poprawki ma zaproponować Jarosław Gowin.

Projekt ustawy ws. związków partnerskich konserwatyści z PO przedstawią jeszcze w tym tygodniu - zapowiedział minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jak podkreślił, propozycja ta będzie się różniła "w sposób fundamentalny" od poprzednich, odrzuconych projektów autorstwa PO, SLD i RP. Konserwatyści chcą ułatwień dla par niebędących małżeństwem, ale bez wprowadzania nowej instytucji, jaką są związki partnerskie.

Jak zapowiadali, tak zrobili. Ruch Palikota przygotował wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. We wniosku politycy RP zarzucają Gowinowi m.in. "minięcie się z prawdą" w sprawie projektów dotyczących związków partnerskich. - Sytuacja dojrzała do tego, że należy rozważyć kompetencje pana ministra - powiedział w środę w Sejmie poseł Ruchu Artur Dębski.

Opinia Sądu Najwyższego była jedną z podstaw stanowiska ministra Gowina ws. niekonstytucyjności projektów dotyczących związków partnerskich, inną była linia orzecznicza Trybunału Konstytucyjnego - powiedziała we wtorek rzeczniczka ministra Patrycja Loose.

Donald Tusk powinien uratować twarz i szybko odwołać Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości - stwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN24 Władysław Frasyniuk. Odniósł się do starcia premiera z ministrem ws. związków partnerskich. - Trochę mi głupio i wstyd, że ten wypadek przy pracy nastąpił - przyznał z kolei Mirosław Drzewiecki (PO).

Premier był bardzo zdenerwowany, wręcz wściekły. Krytykował ministra Gowina za brak lojalności, chęć osłabienia PO i rozbijania partii. Tak, według relacji niektórych, miało wyglądać wtorkowe spotkanie Tuska z ministrem sprawiedliwości - mówiła w "Faktach" TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska.

- Trzeba się cieszyć, a nie szukać możliwości odwołania Gowina - powiedział Adam Hofman komentując wyniki piątkowych głosowań ws. związków partnerskich. Zdaniem Hofmana winę za podział w Platformie w tej sprawie ponosi szef klubu Rafał Grupiński a nie Jarosław Gowin. Andrzej Halicki z PO krytycznie ocenił piątkowe wystąpienie Gowina na sejmowej mównicy, ale w jego ocenie premier nie odwoła ministra ze stanowiska. Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński stwierdził z kolei, że niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie premier, PSL ją uszanuje.

- To wstydliwe, co się stało - powiedziała we "Wstajesz i wiesz" minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, komentując piątkowe głosowania, w których Sejm odrzucił projekty ws. związków partnerskich. Jej zdaniem, premier, który chciał, by nad nimi procedowano, ma prawo wymagać od ministra Jarosława Gowina lojalności.

- Związki partnerskie, te w życiu i te w polityce, wymagają lojalności, od współpracowników będę oczekiwał pełnej lojalności - powiedział premier Donald Tusk pytany o ocenę postawy ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina podczas piątkowego głosowania nad projektami ustaw o związkach partnerskich.

- Pan minister Gowin zasłużył na dymisję na pewno, ale dymisji nie będzie - stwierdził w "Faktach po Faktach" Włodzimierz Czarzasty z SLD komentując podział w PO w czasie głosowania nad projektami związków partnerskich, które minister sprawiedliwości przed głosowaniem nazwał "niekonstytucyjnymi". Jacek Kurski z Solidarnej Polski dodał, że Donald Tusk "przyszykuje zemstę" ministrowi, a Andrzej Halicki z PO uznał, że premier "będzie pamiętał to wystąpienie".