Jarosław Gowin

Jarosław Gowin

Polska Razem Jarosława Gowina opublikowała na swojej stronie listę 136 sędziów, którzy odmówili wykonywania czynności orzeczniczych w związku z tzw. reformą Gowina. Szef partii na blogu wezwał ich, by - skoro uchylali się przed wypełnianiem obowiązków służbowych - oddali wynagrodzenia.

Jarosław Gowin otrzymał niecodzienne wsparcie w swojej krytyce Donalda Tuska i jego planów zmian w systemie OFE. Poparł go Matthew Tyrmand, który po angielsku za pośrednictwem Youtube mówi o konieczności walki z "bolszewizmem" obecnego rządu. W rozmowie z tvn24.pl syn słynnego pisarza zaznaczył, że nie chce formalnie wiązać się z ruchem Gowina.

– Miło się to ogląda, jak były członek Platformy mówi, co PO robi złego. Panowie na naszych oczach się rozgrywają – powiedział Dariusz Joński (SLD), odnosząc się do listu Jarosława Gowina do polityków PO, w którym zaapelował, by ci sprzeciwiali się "smutnym i wstydliwym" praktykom rządu Donalda Tuska. Zdaniem części polityków opozycji, fakt, że list pojawił się wczoraj, to nic innego jak próba odwrócenia uwagi od zamieszania wokół posła Przemysława Wiplera.

Zostaliśmy oszukani przez Donalda Tuska - napisał Jarosław Gowin w kolejnym liście otwartym do członków Platformy Obywatelskiej. Porównuje w nim premiera do "Millera z okresu afery Rywina". Ma za złe Tuskowi, że ostatnie skandale w PO chce "zamieść pod dywan", a kierownictwu partii, że nie walczy z "upartyjnieniem państwa" i "kolesiostwem".

Polski Kościół nie radzi sobie z problemem pedofilii - stwierdził w "Jeden na jeden" poseł Jarosław Gowin, komentując ostatnie doniesienia o wykorzystywaniu dzieci przez dwóch duchownych. Bronił za to abp. Józefa Michalika, na którego spadły gromy za wtorkową wypowiedź, że "dziecko szuka miłości, lgnie, zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga". - To lapsus językowy - ocenił Gowin.

Jarosław Gowin poinformował w poniedziałek, że rozpoczyna prace nad programem rządzenia Polską w latach 2015-19. Do współpracy były polityk PO, obecnie poseł niezrzeszony, zaprosił m.in.: prof. Stanisława Gomułkę, prof. Krystynę Iglicką-Okólską oraz dr. Konstantego Radziwiłła.

Gdyby Jarosław Gowin zdecydował się na stworzenie partii politycznej, to najprawdopodoniej udałoby mu się wejść do Sejmu - wynika z sondażu CBOS, w którym próbowano określić "potencjał poparcia" dla takiej hipotetycznej partii. Chęć głosowania na nią zadeklarowało siedem procent badanych. Co ciekawe, na potencjalnym wyniku Gowina relatywnie więcej może stracić PiS niż PO.

Szef PJN Paweł Kowal widzi w decyzji Jarosława Gowina o odejściu z PO nadzieję na zmianę polskiej sceny politycznej i nie wyklucza współpracy. Podobnie jak były członek PO - John Godson. - Dziś skrzydło prawicowe, konserwatywne, zostało amputowane z Platformy - kwituje zaś Przemysław Wipler ze stowarzyszenia Republikanie.

- Premier nie jest wypalony, ale musi ogłosić jakiś program, cel - mówił w "Faktach po Faktach" jeden ze współtwórców Platformy Obywatelskiej, Andrzej Olechowski. W jego opini problemem jest również sposób kierowania rządem przez Donalda Tuska, który chciałby nad ministrami "kompletnie panować". Ocenił także, że jeśli w referendum warszawskim zostanie oddanych wymaganych 400 tys. głosów, będzie to sprzeciw wobec całej PO, a nie tylko ocena rządów Hanny Gronkiewicz - Waltz.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Artur Zasada zawiesił na trzy miesiące członkostwo w PO. Jak stwierdził, zrobił to w geście solidarności z Jarosławem Gowiniem i Jackiem Żalkiem, ukaranymi przez władze klubu za niesubordynację. - Dziwna, niezrozumiała decyzja, fałszywie pojęta solidarność" z Jarosławem Gowinem i Jackiem Żalkiem - komentuje rzecznik dyscypliny PO Paweł Graś.

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz ocenia, że Donald Tusk popełnia poważny błąd, unikając dialogu z Jarosławem Gowinem. - Takie zachowanie premiera upadabnia go do Jarosława Kaczyńskiego, a Polacy nie potrzebują "PiSu bis" - mówił w "Faktach po Faktach" Marcinkiewicz. W jego ocenie, Platforma bez Jarosława Gowina byłaby "słabsza i uboższa".

Zdaniem Krystyny Skowrońskiej, posłanki PO, piątkowa decyzja Jarosława Gowina o zwieszeniu członkostwa jest "niepoważna", a przede wszystkim niezgodna z klubowym regulaminem. Jak bowiem wyjaśniała, nie można samemu zawiesić się w prawach członka, można jedynie z klubu wystąpić. Jest jednak jedna furtka, z której w przeszłości korzystali Zygmunt Chlebowski i Krzysztof Piesiewicz.

Łódzki konflikt pomiędzy frakcjami Cezarego Grabarczyka i Krzysztofa Kwiatkowskiego osiągnął apogeum. Z klubu oraz partii zostało wykluczonych ośmiu radnych uważanych za zwolenników byłego ministra sprawiedliwości. Tym samym PO straciła większość w łódzkiej radzie miasta.