Japonia trzęsienie ziemi

Japonia trzęsienie ziemi

Japonia prawdopodobnie będzie musiała permanentnie zamknąć jeden ze swoich reaktorów atomowych. Sejsmolodzy wykazali, że część elektrowni jądrowej w Tsuruga stoi na aktywnym uskoku tektonicznym.

Pod dnem Oceanu Spokojnego około 400 kilometrów od Fukushimy doszło do silnego wstrząsu o sile 7,3 stopnia w skali Richtera. W Tokio zadrżały budynki, a na wybrzeżu ogłoszono ostrzeżenie przed tsunami. Ostrzeżenie to odwołano po kilku godzinach. Nie ma doniesień o ofiarach czy stratach.

Japoński rząd ostatecznie zaakceptował plan znacznej redukcji energetyki jądrowej. Pod naciskami firm odpowiadających za elektrownie atomowe zrezygnowano jednak z zapisu mówiącego o całkowitym odejściu od atomu do 2030 roku.

W mięsie ryb złowionych u wybrzeży Japonii niedaleko miejsca awarii atomowej Fukushima stwierdzono rekordową zawartość radioaktywnego cezu - podały dziś japońskie gazety, powołując się na przedstawiciela elektrowni atomowej Fukushima.

Narażenie na radioaktywne promieniowanie spowodowało, że motyle występujące w Japonii mutowały - podaje BBC, powołując się na doniesienia naukowców. Uczeni znaleźli zmiany w budowie odnóży, czułek i skrzydeł owadów.

Po ponad roku od tsunami, które wstrząsnęło Japonią, kolejne przedmioty - po przepłynięciu oceanu - docierają na kanadyjskie plaże. Niezwykłego odkrycia dokonał pewien Kanadyjczyk, który spacerując po wyspie Graham British Columbia natknął się na wielką białą przyczepę zawierającą rdzewiejący motocykl marki Harley Davidson z japońską tablicą rejestracyjną.

Tsunami z marca 2011 pozbawiło go domu i wszystkich osobistych rzeczy. Po ponad roku 16-letni Japończyk dowiedział się, że jego pamiątkowa futbolówka została znaleziona na Alasce. Dzięki dedykacji wróciła do właściciela po tym, jak przepłynęła cały Pacyfik.

W Japonii doszło do dwóch silnych wstrząsów tektonicznych o sile 6,8 i 6,1 stopni w skali Richtera. Automatycznie wydano ostrzeżenie przed nadejściem tsunami. Fala okazała się jednak niegroźna. Nie ma doniesień o jakichkolwiek ofiarach w ludziach lub stratach materialnych.

Większość Japończyków sprzeciwia się ponownemu włączeniu elektrowni atomowych zamkniętych w celu przeprowadzenia kontroli - wynika z sondażu opublikowanego w dzienniku "Asahi". Przyczyną jest brak zaufania do energii atomowej po wypadku nuklearnym w Fukushimie.

Amerykańscy badacze podejrzeli za pomocą satelitów cały cykl "życia" tsunami z marca 2011 roku. Czoła wygenerowanych przez trzęsienie pojedynczych fal, wędrując na wschód, zetknęły się i uformowały giganty o dwa razy wyższej wysokości i większej sile.

- Wydaje mi się, że temat śmierci jest bardzo osobistą rzeczą. Nie mówi się tu o tym. Rok po katastrofie ludzie zostawiają kwiaty, kadzidełka, by upamiętnić to, co się zdarzyło - mówił na antenie TVN24 Reporter 24, Cezary Treda. 11 marca 2011 r. na skutek wstrząsów i tsunami w Japonii zginęło lub zaginęło co najmniej 20 tys. osób.

- Po tamtych wydarzeniach zmieniła się cała Japonia. Tsunami zabiło tysiące osób, porwało budynki i samochody. Do tego Japończycy odczuwają ciągły niepokój związany z promieniowaniem - mówi Sadako Monma, która przed tragedią mieszkała w Fukushimie. Rok temu, 11 marca o godzinie 6.46 czasu polskiego wschodnim wybrzeżem Japonii wstrząsnęło potężne trzęsienie ziemi. Wywołało ono ogromne i niszczycielskie tsunami. Zginęło ponad 15,5 tys. ludzi.

- Będziemy wspierać ludzi z regionów dotkniętych kataklizmem i połączymy siły, by dokonać historycznego dzieła odbudowy - zapowiedział premier Japonii Yoshihiko Noda, który wraz z parą cesarską złożył hołd ofiarom trzęsienia ziemi i tsunami sprzed roku. 11 marca 2011 roku kataklizm zabił ok. 20 tys. osób.

Japonia obchodzi rocznicę trzęsienia ziemi i gigantycznej fali tsunami. Zamieniony w gruzowisko kraj dość szybko staje na nogi, jednak nie wszędzie już wróciła normalność. Japończycy także ciągle nie są pewni, czy rok po uszkodzeniu elektrowni w Fukushimie można czuć się bezpiecznie.

Po największej w historii katastrofie atomowej od czasów Czarnobyla, cały świat wstrzymał dech w oczekiwaniu na możliwe konsekwencje. W rok po wypadkach w japońskiej Fukushimie Państwowa Agencja Atomistyki ocenia, że Europa nie była zagrożona poważnym skażeniem, ale odnotowano jego minimalne wartości.

Naoto Matsumura jest jedynym mieszkańcem strefy rażenia wokół elektrowni atomowej Fukushimy Daichi. Dogląda porzuconych przez swoich właścicieli zwierząt. Według władz, mieszka tam nielegalnie. Nie chce jednak opuszczać swojego domu.