Grecja

Grecja

Jak dotąd po pożarach, które na początku tego tygodnia szalały w Attyce w Grecji znaleziono 83 ciała, ale służby uważają, że może ich być więcej. - Brałam udział w wielu akcjach ratowniczych, ale czegoś takiego nigdy jeszcze nie widziałam - opowiadała Mania Bikof z organizacji Lifeguard Hellas. Jak mówiła, kiedy wybuchły pożary, jechała do płonącego lasu, gdzie miała ratować dzikie zwierzęta. Wtedy otrzymała telefon od kolegi, krzyczącego do słuchawki: "Zostawcie zwierzęta i przyjeżdżajcie tutaj ratować ludzi".

Są "poważne przesłanki", by sądzić, że pożary w Attyce, w których od poniedziałku zginęły co najmniej 83 osoby, były spowodowane podpaleniem - poinformował w czwartek grecki minister do spraw porządku publicznego Nikos Toskas. - Mamy ślady, które są przedmiotem dochodzenia - dodał minister, ale nie podał szczegółów.

W czwartek do zniszczonego przez pożar kurortu Mati położonego na wschód od Aten przyleciał śmigłowcem minister obrony Panos Kamenos. Czekali na niego wściekli mieszkańcy, którzy w katastrofalnym pożarze stracili bliskich, sąsiadów i dobytek. Mówili, że zostali opuszczeni, a władze nie potrafiły im pomóc. Sam minister powiedział potem w rozmowie z BBC, że ogień nie uczyniłby takich strat, gdyby nie sami obywatele budujący domy nielegalnie.

Papież Franciszek modlił się we wtorek za ofiary pożarów w Grecji, w których - według ostatniego bilansu - zginęły 74 osoby. Skierował także słowa otuchy i wsparcia do ekip ratowniczych i strażaków walczących z ogniem.

- Do godziny trzeciej za hotelowym murem gaszono pożary. Jest wszechogarniający smog i zapach spalenizny, to jest uciążliwe, musimy to wdychać - opowiadał w rozmowie z TVN24 jeden z Polaków, który przebywa niedaleko Aten.

Jak podała agencja Reutera - powołując się na grecką straż pożarną - na skutek pożarów w Grecji zginęły 74 osoby, a rannych zostało 187 - w tym 23 dzieci. Ocaleni opowiadają o dramacie ucieczki przed płomieniami, relacjonują, jaki widok zastali po przejściu żywiołu. W nadmorskim kurorcie Mati znaleziono 26 ciał, prawdopodobnie rodzin, które próbowały uciec z płonącego budynku do morza.

Byliśmy jak pszczoły w ulu - relacjonowała kobieta, której udało się uciec przed płomieniami, trawiącymi okolice greckiej stolicy. - Wyobrażałem sobie, jak czuli się ludzie uciekający przed Wezuwiuszem w Pompejach. To było przerażające - mówił inny z ocalałych. Przed ogniem szalejącym od poniedziałku w Grecji, na wschód i zachód od Aten, uciekły tysiące ludzi. Bilans ofiar śmiertelnych i rannych wciąż jednak rośnie.

Jak podała agencja Reutera - powołując się na grecką straż pożarną - na skutek pożarów w Grecji zginęły 74 osoby, a rannych zostało 187, w tym 23 dzieci. W Grecji zarządzono stan wyjątkowy i ogłoszono trzydniową żałobę narodową.

Wizyta rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa w Grecji przestała być w obecnej sytuacji aktualna, przynajmniej w planowanym wcześniej terminie - oświadczył ambasador Rosji w Atenach Andriej Masłow.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w piątek ambasadora Grecji, wyrażając zdecydowany protest przeciw wydaleniu dwóch rosyjskich dyplomatów z tego kraju i zakazowi wjazdu dwóch obywateli rosyjskich – podał resort na swojej stronie internetowej.

Grecki dziennik "Kathimerini" poinformował w środę, że władze w Atenach wydalą dwóch rosyjskich dyplomatów oraz zakażą wjazdu do kraju dwóm kolejnym w związku z działalnością niezgodną z ich statusem. Rzecznik greckiego rządu nie odniósł się w tej sprawie bezpośrednio do Rosji, powiedział jednak, że przedstawiciele wszystkich krajów muszą przestrzegać greckiego prawa.

Rząd grecki jest gotów do zawarcia z Berlinem dwustronnego porozumienia ws. przyjęcia uchodźców, którzy najpierw dotarli do Grecji i stamtąd udali się do Niemiec - oznajmił premier Aleksis Cipras w wywiadzie dla czwartkowego "Financial Timesa". Kilka godzin później w Brukseli węgierski rząd poinformował o przeprowadzeniu podobnych rozmów z Berlinem.

Na terenie kontynentalnej Grecji doszło we wtorek do załamania pogody. W niektórych regionach spadło 80 litrów wody na metr kwadratowy powierzchni zaledwie w godzinę, co doprowadziło do powodzi. Woda zalewała domy. Po ulicach spływały rwące potoki, porywające samochody.

Prezydent Macedonii nie podpisał ustawy ratyfikującej ostateczne porozumienie z Grecją w sprawie zmiany nazwy państwa macedońskiego. "Jego zdaniem narusza ona konstytucję" - poinformowała kancelaria prezydenta Macedonii. Fakt, że Gjorge Iwanow odmówił złożenia podpisu, nie oznacza jednak jeszcze ostatecznego pogrzebania porozumienia.

Eurogrupa porozumiała się na temat warunków wyjścia Grecji z programu pomocowego, w tym restrukturyzacji jej zadłużenia. Unijni urzędnicy i władze w Atenach ogłaszają wyjście kraju z kryzysu. - Ile razy rząd to mówił? Wydłużają pożyczkę i ogłaszaj koniec kryzysu. Udają, że kryzys się skończył. Greckiego długu nie da się spłacić - mówi tymczasem Janis Warufakis, ekonomista, były minister finansów Grecji, który był gościem w programie "Fakty o Świecie" w TVN24 BiS. - To podejście Unii Europejskiej nas osłabia. Może powinniśmy się zająć kryzysami systematycznie - podkreślał w rozmowie z Michałem Sznajderem.

Lewicowy premier Grecji Aleksis Cipras po raz pierwszy od objęcia władzy w 2015 roku pojawił się publicznie w krawacie. Obiecał to bowiem zrobić, gdy Grecja wyjdzie z ciężkiego kryzysu zadłużenia.