Gaz ziemny

Gaz ziemny

Angela Merkel grzmi o aneksji Krymu, a niemiecka prasa pisze o "podpalaczu" Putinie. Tymczasem gazowy biznes obu krajów kwitnie, na dodatek kosztem nie kogo innego, jak Ukrainy. Nord Stream to tylko element większej układanki. Prywatne koncerny patrzą na własny interes, ale też rząd Merkel nawet nie sugeruje im zmiany podejścia do Gazpromu. Przeciwnie, np. w rozmowach z Komisją Europejską sprzyja Rosjanom.

Polska jest gotowa na odcięcie dostaw gazu z Rosji i nie grozi nam żaden "energetyczny paraliż" - uspokajają eksperci. Zapasy powinny starczyć na dwa miesiące funkcjonowania, bez dostaw niebieskiego paliwa. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać dostawy gazu z Kataru. I to mimo, że gazoport w Świnoujściu nie jest gotowy.

- To moment satysfakcji dla mnie. Przed przeszło siedmiu laty środowisko, które było wtedy przy władzy, miało właściwe rozeznanie w sytuacji geopolitycznej. To wtedy podjęło decyzję o dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, którego elementem była budowa gazoportu w Świnoujściu - mówił Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Świnoujściu. Prezes PiS wezwał, by jak najszybciej zakończyć budowę świnoujskiego gazoportu.

KE przedłużyła termin wydania decyzji ws. przyznania Gazpromowi pełnej przepustowości gazociągu Opal, lądowej odnogi Nord Streamu. Uzasadnia to potrzebą dalszych technicznych wyjaśnień. Komisarz zapowiedział też opóźnienie rozmów ws. South Streamu.

Trzy firmy poszukujące gazu z łupków na terenie woj. pomorskiego zrezygnowały z prac na niektórych koncesjach. Są to Eni, BNK Petroleum i Marathon Oil. Urząd Marszałkowski poinformował, że koncesje na poszukiwanie gazu na terenie Pomorskiego ma jeszcze 8 firm.

- Niewykluczone, że jednym z pierwszych regionów, w który rykoszetem "gospodarczo" uderzy konflikt na Krymie, będą Bałkany - alarmuje dr Przemysław Żukiewicz, ekspert ds. polityki wschodniej. Wzrosło bowiem ryzyko, że pozostawiony z ukraińskimi długami Gazprom nie będzie w stanie sfinansować ukończenia gazociągu South Stream, który miał dostarczać tam surowiec.

Polski Gaz-System oraz niemiecki operator Gascade Gastransport GmbH od kwietnia tego roku uruchamiają tzw. realny rewers – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Dzięki temu rurociągiem Jamał będzie można tłoczyć gaz z Niemiec do Polski.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że każde przedłużenie umowy gazowej między Rosją a Ukrainą będzie musiało być poprzedzone negocjacjami między ukraińskimi firmami a rządem. Pełniący obowiązki ministra energetyki Ukrainy Eduard Stawycki wyraził nadzieję, że ceny rosyjskiego gazu dostarczanego na Ukrainę utrzymają się na obecnym poziomie.

O sukcesie lub porażce gazu łupkowego w Polsce zadecyduje najbliższe pół roku. Odwierty i szczelinowania prowadzone w tym czasie przybliżą odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest komercyjne wydobycie gazu łupkowego – uważa Paweł Poprawa z Instytutu Studiów Energetycznych.

Obniżka cen rosyjskiego gazu o 1/3 jest korzystna dla obecnych władz Ukrainy i wspierających je oligarchów, ale nie dla państwa i gospodarki. Aneks do kontraktu uderza bowiem w dywersyfikację dostaw surowca i blokuje reformę sektora energetycznego – w długoterminowej perspektywie okaże się więc droższym, a nie tańszym rozwiązaniem. Nie wspominając o zwiększeniu politycznych wpływów Rosji w Kijowie.

Protesty na Ukrainie mogą zagrozić dostawom gazu z Rosji do UE - ostrzega "Niezawisimaja Gazieta". Rosyjski dziennik ocenia zarazem, że sytuacja na Ukrainie przemawia na korzyść budowanego przez Gazprom gazociągu South Stream.