Francja

Francja

W okolicach Gao, na północy Mali, wojska francuskie i malijskie toczyły ostatnio zacięte walki z radykalnymi islamistami - poinformował minister obrony Francji Jean-Yves Le Drian. Według niego "trwa tam prawdziwa wojna".

Począwszy od marca Francja zacznie wycofywać swe siły z Mali i skupi się na wypieraniu islamskich rebeliantów z północy - poinformował minister spraw zagranicznych Laurent Fabius w wywiadzie, który ukaże się w środę we francuskim dzienniku "Metro".

Rosja nie produkuje paliwa odpowiedniego dla kupionych od Francji okrętów desantowych typu Mistral, co może spowodować problemy w czasie ich eksploatacji - poinformował rosyjski wicepremier Dmitrij Rogozin. Wcześniej informował on, że Mistrale nie będą w stanie działać w temperaturze poniżej minus 7 stopni Celsjusza.

Francuski kontrwywiad zatrzymał w okolicach Paryża czterech domniemanych dżihadystów. Mężczyźni mieli chcieć udać się do Afryki i dołączyć do islamskich bojówek. Francuskie służby są w stanie podwyższonej gotowości, po tym jak Al-Kaida Islamskiego Maghrebu zapowiedziała "odwet" za ofensywę Francuzów przeciw islamskim radykałom w Mali.

Jak poinformowało przywoływane przez Reutera źródła wojskowe w Paryżu, francuskie lotnictwo zbombardowało pozycje islamskich ekstremistów, którzy w północnym Mali wszczęli rebelię przeciw legalnym władzom w Bamako.

Trzy tygodnie po nakazie rozpoczęcia interwencji wojskowej w Mali, w ślad za żołnierzami przybył z pierwszą wizytą prezydent Francois Hollande. Odwiedził między innymi Timbuktu, odbite tydzień temu z rąk islamistów. Na trasie przejazdu konwoju był entuzjastycznie witany przez mieszkańców.

Wojska francuskie zajęły w nocy z wtorku na środę lotnisko w Kidal, trzecim dużym mieście na północy Mali po wyparciu islamistów z Gao i Timbuktu - poinformowała agencja AFP powołując się na lokalne źródła.

Ofensywa francuskiego wojska w północnym Mali w ostatnich dniach nabrała zawrotnego tempa. W ciągu 48 godzin zajęto dwa największe miasta pozostające w rękach rebeliantów, Gao i Timbuktu, odległe od siebie o setki kilometrów. Na to drugie zeskoczyli francuscy spadochroniarze.

Florence Cassez, Francuzka uwoniona z meksykańskiego więzienia, przyleciała w czwartek do Paryża. Została powitana jak bohaterka narodowa przez szefa MSZ Laurenta Fabiusa i swoją rodzinę. Cassez, skazana na 60 lat więzienia m.in. za cztery porwania (w tym małej dziewczynki), za kratkami spędziła siedem lat. Zwolniono ją w środę po wyroku meksykańskiego Sądu Najwyższego.

Interwencja wojsk francuskich w Mali, wspierająca armię malijską w ofensywie przeciwko islamistom, w ciągu trzynastu dni kosztowała około 30 mln euro - poinformował w środę francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian.