Czechy

Czechy

Premier Czech Andrej Babisz nie będzie odpowiadał w sprawie domniemanego wyłudzenia unijnych dotacji na jedną ze swoich posiadłości. Prokuratorzy zdecydowali o umorzeniu śledztwa, które - jak uważali przeciwnicy Babisza - powinno wykazać, że szef rządu w Pradze jest winny.

Władze dzielnicy Praga 6 w stolicy Czech zdecydowały o usunięciu pomnika radzieckiego marszałka Iwana Koniewa z placu Interbrigady i zastąpieniu go pomnikiem, który będzie przedstawiał wyzwolicieli Pragi spod niemieckiej okupacji. Statua Koniewa ma zostać przeniesiona. Rosyjska ambasada oceniła, że ta decyzja jest "skandaliczna".

Andrej Babisz ocenił, że stanowisko wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej dla Very Jourovej, która będzie odpowiadała za poszanowanie wartości europejskich i transparentności, jest dla jego kraju sukcesem. - Będziemy mieli w Brukseli o wiele większy wpływ - stwierdził premier Czech.

Czeski turysta został strącony przez piorun z liczącej 2178 m n.p.m. Banówki w słowackich Tatrach Zachodnich i spadł kilkaset metrów jej południowym urwiskiem ponosząc śmierć - podało słowackie pogotowie górskie Horska Zachranna Slużba (HZS). Ofiarą tatrzańskiej burzy padł także słowacki turysta.

Premier Czech Andrej Babisz wygrał w czwartek nad ranem głosowanie nad wotum zaufania dla swojego koalicyjnego rządu. Do jego odwołania zabrakło 16 głosów. Dymisji szefa rządu domagała się opozycja, a w niedzielę odbyła się w Pradze wielka demonstracja przeciwko rządom Babisza. - To próba destabilizacji naszego kraju - komentował premier czeskiego rządu.

Po niedzielnej, największej od 1989 roku demonstracji, która zgromadziła w Pradze ćwierć miliona Czechów w proteście przeciwko władzy, premier Andrej Babisz zadeklarował, że nie planuje podać się do dymisji. "Dlaczego powinienem zrezygnować? Nie zrobiłem nic nielegalnego" - stwierdził w rozmowie z dziennikiem "Lidove Noviny". Zapewnił, że "od rana do wieczora pracuje dla obywateli".

W niedzielę w stolicy Czech zorganizowano wielką antyrządową manifestację. Według organizatorów w Pradze zebrało się ćwierć miliona ludzi, którzy domagali się między innymi dymisji premiera Andreja Babisza. To największy protest w tym kraju od czasu aksamitnej rewolucji z 1989 roku - pisze Reuters.

Usiłowania niektórych rosyjskich polityków, by zapewnić status weteranów wojennych uczestnikom zbrojnej inwazji na Czechosłowację w 1968 roku, są "obrzydliwą próbą legitymizowania okupacji". Tak głosi uchwała przyjęta w środę przez czeską Izbę Poselską.

Trzy godziny debatowano we wtorek w czeskiej Izbie Poselskiej o ujawnionej przez media wstępnej wersji audytu Komisji Europejskiej, który stwierdza, że czeski premier Andrej Babisz jest w konflikcie interesów. Babisz zaprzecza i zapewnia, że Czechy nie będą musiały zwracać pieniędzy Unii Europejskiej.

Czwarta już demonstracja przeciwko premierowi Czech Andrejowi Babiszowi i minister sprawiedliwości Marie Beneszovej zgromadziła we wtorek w Pradze 50 tysięcy osób - informują organizatorzy. Protestujący na placu Wacława wezwali Babisza do "otwartej debaty telewizyjnej".