Afganistan

Afganistan

Dwóch holenderskich żołnierzy służących w Afganistanie zostało przez pomyłkę zastrzelonych przez swoich kolegów. W zamieszaniu Holendrzy zabili również dwóch Afgańczyków z armii rządowej.

Zakaz zdejmowania miary i robienia przymiarek kobietom wydano krawcom-mężczyznom w jednej z prowincji Afganistanu. W ten sposób władze przywróciły akt prawny wydany za czasów władzy talibów.

Polsce i Stanom Zjednoczonym podziękował sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer za udział w akcji w Afganistanie. Podkreślił ostatnią "bardzo konkretną i ważną propozycję" Polski wysłania ośmiu śmigłowców i dodatkowych 400 żołnierzy do Afganistanu.

Były talibski dowódca polowy w wojnie z Amerykanami stanął na czele lokalnych władz w prowincji Helmand. Nominacja Mułły Salaama jest przykładem nowej polityki afgańskiego rządu, który stara się pozyskać "nieubrudzonych" talibów.

Szalejąca burza śnieżna nie przeszkodziła francuskim żołnierzom i mieszkańcom afgańskiej wioski świętować otwarcie nowego mostu. Uroczystość miała miejsca w dystrykcie Farza w stołecznej prowincji Kabul.

Dwaj dyplomaci - Irlandczyk i Brytyjczyk - zostali uznani przez władze w Kabulu za "persona non grata" i opuścili już terytorium Afganistanu. Obaj są podejrzani o tajne spotkania z talibskimi bojownikami. Decyzja afgańskich władz spotkała się z ostrym protestem misji ONZ w tym kraju i brytyjskiego MSZ.

Dwóch "wysokiej rangi" Brytyjczyków, których zatrzymano w Afganistanie uznano za persona non grata. Zostaną odesłani do swojego kraju. Aresztowani natomiast zostali natomiast ich afgańscy koledzy.

- Jesteśmy tu, by pomóc prawowitym władzom afgańskim w walce z przemytnikami narkotyków, talibami i al-Kaidą - stwierdził podczas niezapowiedziewanej wizyty w Afganistanie prezydent Francji Nicolas Sarkozy i zapowiedział wzmocnienie obecności sił francuskich w tym kraju.

Być może już niedługo w Afganistanie będzie służyć więcej żołnierzy z Nowej Zelandii. Wellington, zaniepokojone danymi wywiadu, rozważa również zmianę charakteru misji na bojową.

- Mimo oznak poprawy sytuacji w Afganistanie, siły NATO nie zostaną wycofane z tego kraju w najbliższym czasie - zakomunikował sekretarz generalny Sojuszu Jaap de Hoop Scheffer.

Miasto Musa Kala - do niedawna narkotykowa twierdza talibów - zostało odbite przez afgańskie, amerykańskie i brytyjskie wojska. - Opór ekstremistów w Musa Kala dobiegł końca - podało ministerstwo obrony Afganistanu.

Rozpoczęta w piątek ofensywa wojsk brytyjskich i afgańskich, której celem jest odbicie talibskiej twierdzy w Musa Kala wciąż trwa. W nocy na teren walk zrzuconych zostało kilkuset amerykańskich marines.

Siły NATO, wspólnie z armią afgańską, rozpoczęły wielką ofensywę w celu odbicia strategicznie kluczowego miasta Musa Kala, na południu Afganistanu. Ufortyfikowanej miejscowości broni, według Talibów, dwa tysiące bojowników.

W stolicy Afganistanu Kabulu nieznany sprawca zaatakował we wtorek rano konwój zagranicznych pojazdów, wysadzając się w powietrze w jego pobliżu - poinformowali przedstawiciele władz afganistańskich.

Rząd Holandii postanowił przedłużyć do końca 2010 roku swoją misję wojskową w Afganistanie. Mandat dla 1700 holenderskich żołnierzy miał wygasnąć w 2008 roku.

Premier Romano Prodi wykluczył wycofanie włoskich wojsk z Afganistanu. W ten sposób odpowiedział swym koalicjantom ze skrajnej lewicy, którzy po śmierci włoskiego żołnierza w wyniku samobójczego zamachu w sobotę, pytali głośno: "Co my jeszcze robimy w Afganistanie?"

Zamachowiec - samobójca wysadził się w zachodniej części Kabulu. Zginęła szóstka dzieci wychodzących ze szkoły. Rannych jest trzech Włochów pracujących przy budowie pobliskiego mostu.

Sześciu amerykańskich i trzech afgańskich żołnierzy zginęło w zasadzce talibów w prowincji Nuristan na wschodzie Afganistanu. Patrol wracał ze spotkania ze starszyzną plemienną w jednej z wiosek.