Duży ruch na rynkach surowców. Ekspert: kluczowy czas trwania konfliktu

Ropa naftowa
Atak na Iran. Zmiany na rynkach surowców
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jeżeli sytuacja będzie trwała dłużej niż kilka tygodni, będziemy mieli do czynienia z wyższymi cenami - powiedział zarządzający Polaris FIZ, ekspert rynku paliw Dawid Czopek. Wzrosty na rynkach surowców są efektem ataku USA i Izraela na Iran oraz wstrzymania ruchu w cieśninie Ormuz.

Wzrosty na rynkach ropy naftowej wynosiły w poniedziałek rano ok. 10 proc., a gazu ziemnego na rynkach europejskich nawet 25 proc. - powiedział ekspert w programie TVN24 "Wstajesz i wiesz".

Trump zaskoczył rynek

Zdaniem Dawida Czopka to czas trwania konfliktu na Bliskim Wschodzie może okazać się najważniejszy w kwestii wpływu na rynki surowców.

- To są ceny, które dzisiaj myślę, że dyskontują kilkunastodniowy, może (trwający - red.) do miesiąca konflikt. I mniej więcej te poziomy były przewidywane w przypadku takiej długości trwania konfliktu. Natomiast absolutnie nie są to ceny, które utrzymają się w momencie, kiedy mielibyśmy do czynienia z przeciągającym się konfliktem ponad te cztery, pięć tygodni, o których w tym momencie mówi prezydent Trump - ocenił ekspert.

CZYTAJ RELACJĘ TVN24.PL>>>

- Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces więc - jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran - zajmie to cztery tygodnie lub mniej - stwierdził w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" Prezydent USA Donald Trump.

Zdaniem Dawida Czopka to oświadczenie "zaskoczyło rynek".

- Rynek miał nadzieję na konflikt w stylu wenezuelskim, czyli szybkie uderzenie w sobotę, sytuacja w sobotę wieczorem już się wyjaśnia, jakieś ewentualnie negocjacje w niedzielę, w poniedziałek rano już wszystko wiemy. Taka sytuacja nie miała miejsca, stąd tak duży ruch na rynkach - powiedział ekspert rynku paliw.

Atak USA i Izraela na Iran

Atak na Iran rozpoczął się w sobotę rano. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneiego, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.

Iran odpowiedział atakiem na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej.

W niedzielnym orędziu prezydent USA oświadczył, że amerykańskie siły będą kontynuować operację do osiągnięcia wszystkich celów. Przyznał, że może się to wiązać z kolejnymi ofiarami wśród żołnierzy. Wcześniej armia USA poinformowała, że w operacji zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych.

Trump powiedział, że siły USA zatopiły dziewięć irańskich okrętów, a od początku operacji zginęło 48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu. Przekazał też, że nowe władze tego kraju chcą rozmawiać z USA, a on zgodził się na to. Nie ujawnił, kiedy miałoby dojść do takich rozmów.

Opracował Wiktor Knowski/ams

Źródło: tvn24.pl, PAP
Zobacz także: