Chaos na rynku ropy. Wahania w obliczu niepewnego porozumienia

ropa paliwa
Donald Trump: Iranowi bardzo niewiele zostało i bardzo chce zawrzeć umowę
Źródło wideo: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Ceny ropy spadają w czwartek po chwilowym wzroście, ponieważ na rynku panuje zamieszanie związane z doniesieniami o nowych atakach Stanów Zjednoczonych na Iran. Dostawy źródeł energii z Bliskiego Wschodu są coraz bardziej zagrożone, a ruch statków w cieśninie Ormuz został niemal całkowicie wstrzymany.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 73,32 dolara - niżej o 0,27 proc., po zwyżce wcześniej o 0,6 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 77,88 dolara za baryłkę, w dół o 0,18 proc., po wzroście wcześniej o 0,5 proc.

Trump: bardzo mocno ich uderzyliśmy

Siły amerykańskie przeprowadziły uderzenia na cele w Iranie, a władze tego kraju kontaktowały się z władzami USA informując, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie - poinformował prezydent USA Donald Trump w drodze powrotnej ze szczytu NATO w Ankarze.

"Bardzo mocno ich uderzyliśmy. Powiedziałem, że za każdym razem, gdy oni nas zaatakują, my uderzymy ich dwadzieścia razy mocniej. I zrobiliśmy to ostatniej nocy" - oświadczył Donald Trump.

"Dziś też coś zrobiliśmy, ale była to przede wszystkim odpowiedź na to, co wydarzyło się zeszłej nocy. W rzeczywistości zaatakowali trzy łodzie, a nie dwie. Kiedy oni uderzają, my odpowiadamy znacznie mocniej" - dodał prezydent USA.

"Mamy wiele sposobów, żeby wygrać, ale już wygraliśmy militarnie. Im bardzo niewiele zostało i bardzo chcą zawrzeć umowę. Dzwonili niedawno, bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Tylko nie wiem, czy zasługują na to (…). Nie wiem, czy będą go przestrzegać" - wskazał Trump.

Wojna zaczęła się na nowo?

Noc ze środy na czwartek była drugą z rzędu, kiedy wojska USA prowadziły ataki na cele w Iranie, głównie obiekty wojskowe w rejonie cieśniny Ormuz. Były to m.in. wojskowe radary nadbrzeżne, wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych oraz systemy obrony powietrznej.

W środę w Ankarze Donald Trump wyraził opinię, że wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał jednak, że nie sądzi, by wojna z Iranem rozpoczęła się na nowo. Zaznaczył też, że wymiana ciosów szybko się skończy.

Przedstawiciel amerykańskich władz powiedział w środę stacji CNN, że zawieszenie broni z Iranem przynajmniej tymczasowo przestało obowiązywać.

Zagrożone dostawy ropy

USA i Iran zawarły w połowie czerwca, przy mediacji Pakistanu, tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni. Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy.

"Wydarzenia na Bliskim Wschodzie z ostatnich 48 godzin wzbudziły obawy, że jakiekolwiek załamanie tymczasowego porozumienia pokojowego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem doprowadzi do ponownych poważnych zakłóceń w dostawach ropy naftowej" - napisali w rynkowej nocie analitycy ANZ Group Holdings Ltd.

>>> Zakaz eksportu. Rosyjski rząd reaguje na kryzys paliwowy

"Przed atakiem Iranu na trzy statki w cieśninie Ormuz - na początku tygodnia - tranzyt przez ten kluczowy szlak wodny rósł" - dodali.

"Teraz odzyskiwanie dostaw ropy z Zatoki Perskiej znów jest zagrożone, ponieważ Iran dąży do odzyskania kontroli nad cieśniną" - podkreślają.

Ormuz nie był w pełni otwarty

Henry Hoffman, współzarządzający portfelem w Catalyst Energy Infrastructure Fund, wskazuje na fakt, że cieśnina Ormuz właściwie nie została w pełni otwarta.

"Cieśnina nie została ponownie w pełni otwarta, a teraz możemy znów być świadkami kolejnych ograniczeń dostaw ropy" - ocenił.

"Eskalacja na większą skalę w regionie może spowodować znaczne szkody w bliskowschodniej infrastrukturze energetycznej, a jej skutki mogą się utrzymywać znacznie dłużej" - ostrzegł.

Zapasy w USA spadają

W miarę przedłużania się konfliktu na Bliskim Wschodzie rośnie presja na stan zapasów ropy na świecie, ale w USA zapasy tego surowca w ubiegłym tygodniu nieoczekiwanie wzrosły.

Zapasy ropy naftowej zwiększyły się o 3 miliony baryłek, czyli o 0,73 proc., do 411,36 miliona baryłek - poinformował w najnowszych danych amerykański Departament Energii (DoE).

Zapasy benzyny spadły jednak w tym czasie o 1,9 mln baryłek, czyli o 0,89 proc., do 212,06 mln baryłek. Są one obecnie na najniższym poziomie sezonowym od 2012 r.

Źródło: PAP
Zobacz także: