Szef naftowego giganta o cenach ropy. "Nie jestem pewien, czy to dobra wiadomość"

Rynki

Cieślak o możliwych podwyżkach cen paliwTVN24 BiS
wideo 2/2

Francuski gigant petrochemiczny Total dołączył do grona firm, które wieszczą wzrost cen ropy do 100 dolarów za baryłkę. Byłaby to pierwsza taka sytuacja od 2014 roku. Szef Totala Patrick Pouyanne wśród przyczyn wskazał zbliżające się wejście w życie sankcji USA wobec Iranu oraz problemy Wenezueli.

- Nie jestem pewien, czy (wzrost cen ropy - red.) to dobra wiadomość dla światowej gospodarki. Nawet dla przemysłu naftowego, ponieważ kiedy cena urośnie zbyt wysoko, to otwierasz drzwi konkurencji (m.in. alternatywnych źródeł energii - red.) i popyt spadnie - ocenił w rozmowie z agencją Bloomberg Patrick Pouyanne, szef koncernu Total.

Około południa baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 72,28 dol. za baryłkę, po zwyżce o około 1 procent, ale wcześniej cena rosła nawet o 1,4 procent. Brent w dostawach na listopad na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie była wyceniana po 81,99 dol. za baryłkę, po wzroście notowań o 0,8 procent. Ropa Brent w poniedziałek po raz pierwszy od listopada 2014 roku przekroczyła poziom 80 dolarów.

Skomplikowana sytuacja

Sytuacja na rynkach paliw może się skomplikować, gdy w listopadzie wejdą w życie restrykcje USA na irańską ropę. Eksport surowca jest już teraz najniższy od marca 2016 roku.

Szef BP Bob Dudley stwierdził w tym tygodniu, że amerykańskie sankcje będą miały większy wpływ na rynek niż ostatnim razem.

Nie bez znaczenia są też nieustające problemy Wenezueli. Prezydent Donald Trump we wtorek krytykował OPEC za wysokie ceny ropy naftowej i za to, że "wykorzystuje USA, a on tego nie lubi". Już wcześniej Trump mówił, że kartel musi obniżyć ceny ropy.

Tymczasem grupa zasygnalizowała, że zwiększy produkcję ropy tylko wtedy, kiedy tego zażądają klienci.

Wzrost cen ropy

Total nie jest jedynym koncernem, który prognozuje wzrost ceny ropy naftowej do 100 dolarów za baryłkę. W ostatnich dniach na takie ryzyko wskazywali dwaj najwięksi traderzy ropy naftowej na świecie - Trafigura i Mercuria.

Prezes Mercurii Daniel Jaeggi widzi ryzyko przekroczenia poziomu 100 dolarów za baryłkę już w czwartym kwartale 2018 roku, podczas gdy Ben Luckock z Trafigury stawia na 90 dolarów za baryłkę do końca 2018 roku i 100 dolarów za baryłkę na początku 2019 roku. Analitycy Bank of America Corp. i JPMorgan Chase& Co. również prognozują wyższe ceny ropy. BofAML podwyższył prognozę cen Brent w 2019 roku o 5 dolarów do 80 dolarów za baryłkę, a do końca 2019 roku - do 90-95 dolarów za baryłkę. Z kolei szacunki dla WTI w 2019 roku zostały podwyższone o 2 dolary do 71 dolarów za baryłkę.

Autor: mb//dap / Źródło: Bloomberg, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: