Spadki na Wall Street. O kierunku indeksów decyduje ropa naftowa

Rynki


Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła kontynuację spadków z ubiegłego tygodnia. Kierunek na rynkach wciąż wyznaczają spadające ceny ropy naftowej.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,58 proc. i wyniósł 17.180,84 pkt. S&P 500 zniżkował o 0,63 proc. i wyniósł 1.989,63 pkt. Nasdaq Comp. spadł o 1,04 proc., do 4.605,16 pkt.

Nowy schemat

- Na rynku mamy nowy schemat, rynek akcji podąża w kierunku wyznaczonym przez ceny ropy naftowej. To może nie ma do końcu sensu, ale tak obecne zachowuje się rynek - ocenił Art Hogan, główny strateg inwestycyjny w Wunderlich Securities.

Po silnych spadkach w ubiegłym tygodniu początkowo ceny ropy naftowej notowały umiarkowane odbicie w poniedziałek. W dalszej części handlu na rynek ropy naftowej ponownie powróciły jednak spadki. W ubiegłym tygodniu cena surowca spadła do 61 dolarów za baryłkę, notując najniższy poziom od czasu kryzysu z 2009 r.

- Niektórzy zyskają, a niektórzy stracą na spadających cenach ropy naftowej. Generalnie niższe ceny ropy będą miały pozytywny wpływ na gospodarkę USA. Niskie ceny surowca oznaczają jednak dalsze problemy Rosji i powodują, że rubel spada do rekordowo niskich poziomów wobec dolara - ocenił Bill Stone, główny strateg inwestycyjny w PNC Asset Management Group.

Rubel na dnie

Rosyjska waluta wyraźnie pogłębiła spadki w poniedziałek. W trakcie sesji, po raz pierwszy w historii, za dolara płacono ponad niż 60 rubli. Rosyjska waluta w trakcie ostatnich sześciu dni handlu straciła już ponad 15 proc.

Mieszane były dane makro, jakie napłynęły w poniedziałek z USA. Produkcja przemysłowa w USA w listopadzie 2014 r. wzrosła o 1,3 proc. mdm, w październiku wskaźnik wzrósł o 0,1 proc. po korekcie. Analitycy spodziewali się wzrostu produkcji przemysłowej w listopadzie o 0,7 proc. mdm.

Gorszy od oczekiwań był jednak odczyt indeksu nastrojów wśród amerykańskich firm budowlanych przygotowanego przez National Association of Home Builders (NAHB). Spadł on w grudniu i wyniósł 57 pkt., wobec 58 pkt. miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali indeksu w grudniu na poziomie 59 punktów.

Indeks aktywności wytwórczej w stanie Nowy Jork spadł w grudniu do minus 3,6 pkt. z plus 10,16 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się, że indeks wyniesie plus 12,4 pkt.

Indeks S&P 500 zakończył ubiegły tydzień spadkiem o 3,5 proc. i był to najsłabszy tygodniowy wynik tego indeksu od 2012 r. Indeks zmienności VIX, mierzący poziom niepewności na rynku, wzrósł w ubiegłym tygodniu o 78 proc. I był to jego najsilniejszy wzrost od ponad czterech lat.

Nerwowa sytuacja

- Sytuacja na rynkach pozostaje nerwowa. Ciężko jest stwierdzić, jak indeksy giełdowe będą zachowywały się w tym tygodniu. Poznamy nowe dane makro oraz decyzję Fed, zmienność na rynku będzie prawdopodobnie podwyższona - ocenił Heinz-Gerd Sonnenschein, strateg inwestycyjny Deustche Postbanku.

Na środę zaplanowane jest posiedzenie Rezerwy Federalnej. Głównym pytaniem, jakie zadają sobie inwestorzy przed spotkaniem amerykańskich bankierów centralnych, jest to, czy zdecydują się oni na rezygnację z umieszczenia w komunikacie po posiedzeniu zapewnienia o zamiarze utrzymywania bez zmian stóp proc. przez "znaczny okres", sugerując tym samym zbliżanie się podwyżki stóp proc. w USA.

Analitycy są generalnie podzieleni w oczekiwaniach, a wielu wskazuje, że prawdopodobieństwo zarówno usunięcia, jak i pozostawiania deklaracji bez zmian, są bliskie 50 proc. Część obserwatorów sugeruje, że Fed może zdecydować się na usuniecie stwierdzenia i zastąpienie go innym wyrażeniem zachowując tym samym gołębi wydźwięk komunikatu.

Autor: tol / Źródło: PAP