Rynki reagują na wybory. Złoty słabszy, banki wciąż tracą

Rynki

Aktualizacja:
TVN24 Biznes i ŚwiatRynki reagują na wybory. Złoty słabszy, banki wciąż tracą

Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym w przypadku złotego przyniosła sporą zmienność - stwierdzili analitycy. Dodali, że to efekt sondażowych wyników II tury wyborów prezydenckich, według których wygrał Andrzej Duda. Około godz. 16.40 euro kosztowało 4,10 zł, dolar 3,74 zł, a frank 3,96 zł. Na GPW solidnie tracił też sektor bankowy.

W poniedziałkowy poranek złoty osłabił się wobec najważniejszych walut. Wyraźny ruch osłabiający polska walutę rano było widać na wszystkich najważniejszych parach. Złoty osłabił się o 3 gorsze wobec euro (z 4,10 do 4,13 zł), dolara (z 3,73 do 3,76 zł), franka szwajcarskiego (z 3,95 do 3,98 zł) oraz funta brytyjskiego (z 5,79 do 5,82 zł).

Po południu sytuacja powoli się stabilizuje, a złoty nieco odrabia, wracają do wcześniejszych poziomów.

Osłabienie złotego to wynik wzrostu niepewności na rynkach, która towarzyszy zmianie na scenie politycznej w naszym kraju.

Banki na minusie

Niepokojem na wyniki wyborów zareagowali również inwestorzy na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Na otwarciu wszystkie najważniejsze indeksy znalazły się pod kreską. Stoją za tym przede wszystkim spadku w sektorze bankowym. O godz. 9.30 akcje największego polskiego banku PKO BP straciły 2,5 proc. wartości. Podobnie zareagowały aktywa innych dużych banków: Millenium (- 2,40 proc.), BPH (- 2,11 proc.), BZWBK (- 1,72 proc.), Getin Noble (- 1,68 proc.), PEKAO (- 0.99 proc.), BOŚ (- 0,88 proc.), mBank (- 0,57 proc.), Handlowy (- 0,05 proc.). Jedynym bankiem, którego aktywa zyskały na wartości (+ 0,28 proc.) to ING Bank Śląski. Po godzinie 15.00 spadki na aktywach tych banków jeszcze się powiększyły. Jest to odpowiednio: PKO BP - 4,95 proc., Millennium - 5,33 proc., BPH - 4,26 proc., BZ WKB - 3,59 proc., Getin - 5,03 proc., PEKAO - 2,47 proc., BOŚ - 2,36 proc., mBank - 2,16 proc., Handlowy - 1,63 proc.e

Według komentatorów ma to związek z wyborczymi obietnicami Andrzej Dudy, który mówił o przewalutowaniu kredytów walutowych po kursie z dnia ich zaciągnięcia, co oznaczałoby duże straty dla banków. Kandydat PiS proponował też repolonizację banków a także obłożenie ich dodatkowym podatkiem.

Co dokładnie?

- W trakcie sesji złoty odrobił większość strat z początku handlu, które w dużej mierze wywołane zostały wynikami II tury wyborów prezydenckich - mówił analityk DM BOŚ Konrad Ryczko. Jak dodał, stało się tak, gdyż krajowi inwestorzy założyli, iż "wydarzenia te mogą stanowić czynnik ryzyka politycznego dla kapitału zagranicznego, który może skracać pozycje na złotym w trakcie wtorkowej sesji". Ryczko podkreślił, że poniedziałek był dniem wolnym od handlu m.in. w Londynie. Podobną opinię wyraził analityk DM mBanku Szymon Zajkowski, który ocenił, że rynek walutowy zareagował dość nerwowo na wyniki głosowania. - Na otwarciu notowań, w nowym tygodniu złoty stracił bowiem po kilka groszy wobec głównych walut. W kolejnych godzinach przyszło jednak uspokojenie i wraz z upływem dnia, polska waluta stopniowo odrabiała straty, aby ostatecznie kończyć dzień w okolicach piątkowego zamknięcia - zaznaczył. - Początkowa reakcja rynku prawdopodobnie związana była z obawami inwestorów zagranicznych dotyczących zarówno realizacji obietnic wyborczych Andrzeja Dudy, jak i postulatów partii, z której się wywodzi: ponownego zmniejszenia wieku emerytalnego, przewalutowania kredytów walutowych po kursie z dnia zaciągnięcia, czy nałożenia podatku bankowego - stwierdził analityk DM mBanku.

Wyniki wyborów

Według danych sondażowych Ipsos dla TVN24 zwycięzcą II tury wyborów prezydenckich z 52,0 proc. głosów został Andrzej Duda. To właśnie kandydat Prawa i Sprawiedliwości będzie nowym prezydentem Polski. Jego konkurent, czyli obecnie urzędujący Bronisław Komorowski zdobył - według sondaży - 48 proc. głosów.

Z badania wynika, że frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 55,5 proc. Najwyższa była w województwie mazowieckim (62,7 proc.), a najniższa w woj. opolskim (46,5 proc.). Maksymalny błąd w badaniu, tzw. late poll - na podstawie oficjalnych wyników z ok. 450 lokali - może według Ipsos wynieść 1 pkt. proc.

Autor: msz/ / Źródło: tvn24bis.pl, pap,

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiŚ