Analiza Reutersa dostarcza jednych z pierwszych konkretnych dowodów na to, jak wielkie zyski czerpie Kreml z wojny w Iranie. Rosja jest drugim (po Arabii Saudyjskiej) największym eksporterem ropy na świecie.
Niemal dwukrotny wzrost w skali miesiąca
Po amerykańskich i izraelskich nalotach pod koniec lutego Iran skutecznie zablokował cieśninę Ormuz. Szlakiem tym przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy i LNG. Zamknięcie przeprawy wywindowało ceny kontraktów terminowych na ropę Brent znacznie powyżej 100 dolarów za baryłkę.
Główne dochody rosyjskiego sektora naftowo-gazowego opierają się na wolumenie produkcji. Cło eksportowe na ropę zniesiono z początkiem 2024 roku w ramach tzw. manewru podatkowego - wieloletniej reformy opodatkowania tej branży.
Z obliczeń Reutersa, bazujących na wstępnych danych o wydobyciu i cenach surowca, wynika, że wpływy z rosyjskiego podatku od wydobycia ropy wzrosną w kwietniu do około 700 mld rubli (9 mld dolarów) z poziomu 327 mld rubli w marcu. Oznacza to wzrost o około 10 proc. w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku.
W całym 2026 roku Rosja zaplanowała w budżecie wpływy z podatku od wydobycia surowców mineralnych na poziomie 7,9 biliona rubli.
Popyt w obliczu kryzysu
Według danych rosyjskiego Ministerstwa Gospodarki średnia cena ropy Urals, stosowana do celów podatkowych, wzrosła w marcu do 77 dolarów za baryłkę. To najwyższy poziom od października 2023 roku i skok o 73 proc. w stosunku do ceny lutowej (44,59 dolara). Według założeń wskazanych w tegorocznym budżecie państwa, cena rosyjskiej ropy miała oscylować w granicach 59 dolarów za baryłkę.
We wtorek Kreml poinformował, że w obliczu globalnego kryzysu energetycznego z całego świata ma napływać ogromna liczba zapytań o rosyjskie surowce. Mimo to, nadzwyczajne zyski Rosji mają swoje granice, a tamtejsi ekonomiści wielokrotnie ostrzegali, że rok 2026 może okazać się trudny - przypomina Reuters.
Jak poinformowało w środę rosyjskie Ministerstwo Finansów, w okresie od stycznia do marca 2026 roku odnotowano deficyt budżetowy w wysokości 4,58 bln rubli, co stanowi 1,9 proc. produktu krajowego brutto.
Do obniżenia dochodów przyczyniły się także ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, mające na celu osłabienie finansów Moskwy. Działania te grożą również przymusowym ograniczeniem wydobycia ropy. Ostateczna skala nadzwyczajnych zysków Rosji będzie zależała od tego, jak długo potrwa kryzys w Iranie.