Ropa coraz tańsza. Ale może wystrzelić do "200 dolarów za baryłkę"

Rynki


Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku są blisko 6-letniego minimum. Nie pomogły ostrzeżenia OPEC, że ceny ropy naftowej mogą wzrosnąć bez nowych inwestycji w produkcję - wskazują maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate, w dostawach na marzec, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku, jest wyceniana po 45,17 dolarów.

Brent w dostawach na marzec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 8 centów do 48,24 dolarów za baryłkę.

Cena wystrzeli?

Sekretarz generalny OPEC Abdalla El-Badri ocenił, że możliwy jest wzrost cen ropy do 200 dolarów za baryłkę bez długookresowych inwestycji w produkcję surowca.

Gary Cohn, prezes Goldman Sachs Group Inc., uważa zaś, że ceny ropy naftowej mogą spaść do 30 USD za baryłkę.

Tymczasem analitycy oceniają, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu do rekordowych 402,1 mln baryłek. - Na giełdach nie znika sprawa nadpodaży ropy - mówi David Lennox, analityk rynku surowców w Fat Prophets w Sydney. - Jest potencjał do dalszych zniżek notowań ropy, konieczna byłaby redukcja dostaw - dodaje.

W poniedziałek ropa na NYMEX staniała o 44 centy do 45,15 dolarów za baryłkę, najniżej od marca 2009 r. Różnica w notowaniach WTI i Brent wynosi obecnie 3,07 dolarów.

Autor: mn / Źródło: PAP