Od inauguracji Trumpa na początku 2025 r. do 20 stycznia 2026 r. indeks S&P 500 wzrósł o 13,3 proc. - co według ogólnie przyjętych standardów nie jest złym wynikiem, jednak jest najgorszym od 2005 roku, kiedy George W. Bush rozpoczął swoją drugą kadencję. Dla porównania, w pierwszym roku pierwszej kadencji Trumpa S&P 500 zyskał 24,1 proc.
Decyzje celne blokowały rekordy
Hossa była napędzana entuzjazmem związanym ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie po raz pierwszy od lat zagraniczne indeksy radziły sobie lepiej niż amerykańskie. Poprzeczka na Wall Street na początku ubiegłego roku była zawieszona wysoko. Między 2023 a 2024 r., w ciągu 24 miesięcy, S&P 500 wzrósł o ponad 20 proc. do historycznie wysokich poziomów.
Turbulencje na Wall Street były wywoływane przez radykalne decyzje polityczno-gospodarcze administracji Trumpa. W kwietniu ubiegłego roku, w obliczu niepewności związanej z gwałtownym podniesieniem ceł, doszło do wyprzedaży akcji. Następnie niedźwiedzie sentymenty inwestorów zmieniły się w bycze, kiedy prezydent wycofał się ze swoich gróźb. S&P ustanowił w ciągu roku 39 rekordowych poziomów. Dla porównania, w 2017 roku, pierwszym roku pierwszej kadencji Trumpa, indeks ustanowił 62 rekordy.
Apetyt na AI wspierał rynek
Trump postrzega rynek akcji jako barometr swojego sukcesu. W trakcie środowego wystąpienia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos stwierdził, że ostatnie spadki na giełdzie, napędzone niepewnością dotyczącą Grenlandii oraz cłami, to "głupoty", a rynek wkrótce "podwoi" wzrosty. Kiedy tego samego dnia ogłosił wycofanie się z decyzji o podniesieniu taryf celnych, nastąpiło odbicie.
Wzrosty na Wall Street w 2025 r. napędzane były apetytem na akcje firm związanych ze sztuczną inteligencją, optymizmem dotyczącym obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, wysokim zyskom dużych spółek oraz odporności gospodarczej. Pomogło również wprowadzenie korzystnej legislacji "One Big Beautiful Bill Act" ("Jedna piękna ustawa"), kompleksowej ustawy budżetowej, która zakłada m.in. cięcia podatkowe, redukcję wydatków socjalnych oraz zaostrzenie polityki migracyjnej.
Autorka/Autor: skib
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/SARAH YENESEL